Strona 89 z 138

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 03 lis 2016, 09:57
autor: Kamiko
No skaranie boskie z gówniarzem no <lol>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 03 lis 2016, 10:22
autor: norka
:haha: :haha: :haha: :haha: :haha: Marcelku tak trzymaj :-) :-) :-)

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 03 lis 2016, 11:03
autor: asiak
sandra pisze:Bardzo Ci współczuje <diabeł> <diabeł> <diabeł>
To samo miałam napisać <lol> <lol> <lol>
To Ci się kot trafił <lol> Złóż reklamację <lol>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 03 lis 2016, 11:18
autor: PyzowePany
Ja bym zgłosiła reklamację <roll> no do czego to podobne kto to widział, żeby kot?tak sam z siebie? Niepoważne <roll> <lol>
<zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 03 lis 2016, 11:24
autor: Luinloth
Jak mawiają: " Nie mogę, kot na mnie leży". <lol> <lol> <lol>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 03 lis 2016, 12:19
autor: Kamila
do roboty zagoń darmozjada <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly> ta dzisiejsza młodzież....jak żyć :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 03 lis 2016, 12:28
autor: MoniQ
O Boziuniu, jaka biedna dupcia ogolona... :kotek: :kotek: :kotek:
Ale za to dokładnie widać ile Bulik ma futra, łał.... :mdleje:
Trzymam wielkie kciuki za szybki powrót do zdrowia! <ok> <serce> <ok>

A to małe złote i namolne....hm, jak już przestaniesz dawać radę to ja się podejmę trudu wychowania <lol> <lol> <serce> <zakochana> :kotek:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 03 lis 2016, 13:26
autor: aurora80
Kamila pisze:do roboty zagoń darmozjada <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly> ta dzisiejsza młodzież....jak żyć :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
Skandaliczne zachowanie trwało nawet po przełożeniu darmozjada w inne miejsce - sam nie chciał się od kolan odlepić ;-)) . Tylko zobaczył że ścielę łóżko a szybkim wślizgiem znalazł się pod moim dłońmi, wywalony brzuchem do góry, gotów do dalszego nieróbstwa. Trochę wymiziałam ... no cóż litość w sobie w końcu mam... i poszłam sobie zaścieliwszy uprzednio łóżko. Marcel został pod narzutą.. <lol> . Wypłynie spod niej zapewne jak zgłodnieje

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 03 lis 2016, 16:10
autor: Becia
aurora80 pisze:Muszę Wam się dziewczyny poskarżyć... Ja to mam naprawdę ciężkie życie z tym moim Marcelem. Dzisiaj np. wtranżolił mi się z rana na kolana, wywalił brzucha do góry i kazał się miziać. Co było robić w tej jakże przykrej sytuacji <diabeł> miziałam - najpierw brzusio, łaputki, boczki a potem misio mi tak na tych kolanach zasnął ... no skaranie boski z tym Marcelem <diabeł>
Ty to masz ciężkie życie :haha: :haha: :haha:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 03 lis 2016, 16:46
autor: yamaha
Czekaj, niech tylko znajde gdzie na forum sa drzwi <diabeł>
Zeby Cie WYWALIC z hukiem <diabeł>



:haha: ;-))