Piękny tort
Borgia, Arabica, Fado, Gatta, Negra, Raya, Ori, Perla, Vesper, Django, Ina, Bunia, Queenie, Junior i Kokido
- Monika
- Hodowca
- Posty: 356
- Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Fado
- Posty: 44
- Rejestracja: 07 gru 2008, 21:49
Witajcie <mrgreen>
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzenia, to fajnie mieć takie urodziny, i ciągle odbierać życzenia. Z tym tortem to nie bardzo wyszło, bo nie było żadnego tortu, tylko taki sprzed dwóch dni dla Mniejszej, bo ona też jakieś ważne urodziny miała, że niby już dorosła jest... Ale tamten tort mi nie odpowiadał, jakiś taki dziwny, mięsa w nim nie było, ani puszki, ani niczego...
Ja dostałem ekstra jedzenie dziś, to teraz już rozumiem, dlaczego... Wolałbym tak czy inaczej tamtą niebieską
Byście coś zrobili
Mam tylko jedno zdjęcie w słoneczku, jak sobie grzecznie leżę na stole, Duża ciągle zabiegana, dla mnie czasu ma bardzo mało, jak przychodzi, to jaj jej się na stopach już kładę, żeby tylko nie odchodziła... Ona mówi, że jeszcze tylko 2 tygodnie będzie miała tak bardzo zajęte. No może jeszcze potem, jak już tym ojcem będę, ale wtedy będzie zajęta w domu, a jak jest w domu, to ZAWSZE znajdzie dla nie czas, i na rękach mnie ponosi, i nawet mogę tabletki połykać, co mi je do gardła wciska, bo zawsze potem dużo mnie przytula.
Ot, taki zabiegany czas...

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzenia, to fajnie mieć takie urodziny, i ciągle odbierać życzenia. Z tym tortem to nie bardzo wyszło, bo nie było żadnego tortu, tylko taki sprzed dwóch dni dla Mniejszej, bo ona też jakieś ważne urodziny miała, że niby już dorosła jest... Ale tamten tort mi nie odpowiadał, jakiś taki dziwny, mięsa w nim nie było, ani puszki, ani niczego...
Ja dostałem ekstra jedzenie dziś, to teraz już rozumiem, dlaczego... Wolałbym tak czy inaczej tamtą niebieską
Mam tylko jedno zdjęcie w słoneczku, jak sobie grzecznie leżę na stole, Duża ciągle zabiegana, dla mnie czasu ma bardzo mało, jak przychodzi, to jaj jej się na stopach już kładę, żeby tylko nie odchodziła... Ona mówi, że jeszcze tylko 2 tygodnie będzie miała tak bardzo zajęte. No może jeszcze potem, jak już tym ojcem będę, ale wtedy będzie zajęta w domu, a jak jest w domu, to ZAWSZE znajdzie dla nie czas, i na rękach mnie ponosi, i nawet mogę tabletki połykać, co mi je do gardła wciska, bo zawsze potem dużo mnie przytula.
Ot, taki zabiegany czas...

- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
-
MonikaM
- Hodowca
- Posty: 18
- Rejestracja: 07 cze 2010, 17:31
- Kontakt:
