- u mnie posłanka oblegane są zimą,,,obecnie to tylko w porach poobiednich, natomiast rano mam towarzystwo na kanapie,,,do południa także,,,,a w czasie ścielenia posłania są polowania na wszystko....prześcieradło, poduchy i własne ogony...Wielki Żab oczywiście bierze także w tym udział, bo przecież ta taka frajda,,,pancia wstała i zapewne pójdzie z nim połazić po krzakach...... :-)
- wczoraj Marra przypomniała sobie o "Matkach Boskich", (które rezydują na szafie w towarzystwie dużej figurki Chrystusa) i uczyła je fruwać , a właściwie nurkować, głową w dół , na dywan,,,,pierwsze miejsce zajął Chrystus Zbawiciel, który skoczył na główkę z wielkim łoskotem, za nim poleciała ceramiczna wieża, ale na szczęście trafiła na psie posłanko i ocalała

....reszta także, z racji tego, że jest drewniana.... :-)
- Marra dostała żółtą kartkę i ustne ostrzeżenie ze wskazaniem na czerwoną,,,przyjęła je z godnością iście kocią , odwróciła się i pokazała mi ...to.... <shock>
<oops> ...ciekawe, co miała na myśli..... <hm>