Strona 90 z 316

: 06 lis 2011, 18:55
autor: jasminka
manita pisze:Powiem tak. Gdy w domu był tylko Bazyl i Simon pięknie się przyjaźnili. Spali zawsze razem, wtuleni w siebie. Gdy pojawił się Chudy sytuacja uległa małej zmianie. Chudy jest kochany przez wszystkich. Cielaki pozwalają mu na bardzo wiele. Nie protestują gdy ładuje im się do legowiska. Za to między bryskami przyjaźń jakby osłabła. Nie śpią już razem (zdarza się to sporadycznie), nie myją się wzajemnie. Owszem ganiają się w trójkę i wtedy nie patrzą na nic i na nikogo, jedzą zawsze razem, często śpią w jednym pomieszczeniu ale każdy obiera swoje miejsce (Apsik może spać blisko). Czasami zdarza się, że Bazyl zarządza walkę o władzę w stadzie i tarmosi się z Simonem. Trwa to chwilę, nie ma obrażeń ale na pewno nie jest to tylko zabawa. Mimo to, żaden z kotów nie czuje się zastarszony czy odsunięty na drugi plan, nie ma chowania się po kątach, chodzenia bocznymi ścieżkami. Od przybycia Chudego Simon jest bardziej nastawiony na przyjaźń ze mną niż z Bazylem. Chodzi, marudzi, głosno nawołuje, wciska się pod rekę czy na kolana. Przybycie trzeciego kota sumując lekko zaburzyło stosunki miedzy brytyjczykami, wytworzył się miedzy nimi pewnien dystans ale nie jest to problemem tylko, jakby to określić - ochłodzeniem przyjacielskich stosunków. Co do zabawy to w zależności od ochoty albo jeden brysiek bawi się z Chudym albo robią to wszyscy razem, dawno nie widziałam, zeby cielaki bawiły się same bez udziału Chudego.

Tak to wygląda i u mnie jeśli chodzi o relacje między kotami ciekawe dlaczego tak jest?

: 06 lis 2011, 19:06
autor: manita
Też się nad tym zastanawiam, może ktoś nam podpowie.

: 06 lis 2011, 20:15
autor: Marzena
manita pisze:Nic nie szkodzi Aniu. Potwierdzam, rozwaga, rozwaga i jeszcze raz rozwaga. Właśnie o tym rozmawiałyśmy podczas wizyty mimbli. Ja wiem co to znaczy chęć wprowadzenia do domu nowego kota, znam miłość jaką można zapałać do danego osobnika, znam dobrze- tylko, żeby przez nasze chciejstwo nie ucierpiały nasze koty.
Marzena życzę dobrych decyzji :ok: .
U nas najpierw zawsze było chciejstwo i miłość do wszystkich czworonożnych. Potem pojawiał się zwierz.
Nie mamy wśród znajomych hodowców, na wystawy nie chodzimy. Na straganie z pietruszką kotów i psów brak ;-)) . Te sprzedawane w marketach smucą mnie.
Więc najpierw musi być chciejstwo potem szukanie przyjaciela. Na długie lata. Nasz pierwszy kot był z nami 17 lat. Odszedł za tęczowy most w ubiegłym roku. Był typem samotnika, który nie tolerował nawet własnego brata (oba kastraty).Kochał nasze psy. I nie miałam chciejstwa, bo wiedziałam, ze nie można .

: 06 lis 2011, 20:23
autor: manita
Dlatego twierdzę, że rozważnie podchodzisz to takich decyzji. Życzę ci, żeby twoje marzenia się spełniły i żeby było tak jak planujesz.
Moje słowa były tylko zwróceniem uwagi na to, że dwa bardzo kochające się koty po wprowadzeniu trzeciego zmieniły swój stosunek do siebie (ale oczywiście nie musi to być regułą- dzielę się swoim doświadczeniem).

: 07 lis 2011, 10:46
autor: Marzena
manita, dziękuję Tobie i innym za rzetelną relację kociego świata. Przyznaję, że owo ochłodzenie kocich przyjaźni trochę mnie hamuje.
I przepraszam, że w Twoim wątku tak się zapędziłam.
A Koty masz cudne :-)

: 13 lis 2011, 14:10
autor: manita
Bazyl rusz się zrobimy zdjęcie
- nie chce mi się...

Obrazek

Simon dawaj mordkę, zrobimy portret
- nie widzisz, że się myję, strzel po wąsach

Obrazek

- no dobra masz dwie sekundy ale o uśmiechu nie ma mowy

Obrazek

- że to niby ja zjadam wrzosy? Że co? Przecież to ja jestem aniołkiem.

Obrazek

-popatrz sama czy te oczy mogą kłamać

Obrazek

i co tu zrobić jak czas jest, światło też ale modele focha strzelają :-(

: 13 lis 2011, 14:16
autor: jasminka
Świetnie wyglądają chłopaki :kotek:

: 13 lis 2011, 14:31
autor: maga
W tym słoneczku :) ślicznie

: 13 lis 2011, 14:43
autor: Małgorzata
No nie marudź, bardzo fajne zdjęcia - szczególnie to po wąsach i z pożeraczem wrzosów <lol>

: 13 lis 2011, 14:43
autor: Gosia i Ira
przepiękni są
Chudy rewelacja uwielbiam go
:kotek: :kotek: :kotek: