Strona 10 z 22

: 25 sie 2010, 21:33
autor: olska
Kiedy on tak urósł>> <shock> Piękny miś!

: 07 wrz 2010, 15:50
autor: DjDario
Moi drodzy proszę o poradę. Przed chwilą Enriko był ze mną na spacerku w ogrodzie. Stale był w zasięgu mojego wzroku, jednak nagle zauważyłem że kuleje na tylną łapkę. Oczywiście nie chce dać się "obmacać" i prycha. Wydaje mi się że pojawiła się lekka opuchlizna na odcinku pomiędzy pierwszym łokciem/kolanem (przepraszam nie znam właściwej terminologii) a łapką. Czy to mogło być użądlenie np. osy? Raczej nic innego nie wchodzi w grę bo był pod stałym nadzorem i nic innego nie mogło się wydarzyć. Czy to może być jakoś niebezpieczne? Czy powinienem pędzić z tym do weterynarza? Dziękuję za pomoc i słonecznie wszystkich pozdrawiam! :-)

: 07 wrz 2010, 15:58
autor: Dorszka
Dobrze byłoby jednak obejrzeć, bo inaczej w ogóle nie wiadomo, z czym mamy do czynienia... Mogło to być ukąszenie jakiegoś owada, ale może też jenak jakiś uraz, wtedy może trzeba jakoś zaopatrzyć łapę. Jeśli klawizna nie ustąpi szybko, lepiej chyba dać kota do obejrzenia - lekarzowi prędzej da się zapewne "obmacać" niż Wam.

: 07 wrz 2010, 16:04
autor: DjDario
Uraz raczej to nie może być, bo kot stale był przy mnie, nigdzie niczym się nie mógł zranić, ani nie skakał i nie wspinał się nigdzie. Ale obstawiam że była to osa bo 5 minut wcześniej sam się od jednej takiej oganiałem. Opuchlizna na łapce jest i to pewnie efekt użądlenia. Póki co Enriko spokojnie sobie leży a my go bacznie obserwujemy.

: 07 wrz 2010, 16:12
autor: Dorszka
Jeśli to użądlenie, to tak czy inaczej spróbuj obejrzeć łapę, czy żądło nie pozostało - wtedy trzeba je usunąć. Na opuchliznę dobrze zrobi zimny kompres. I obserwuj, czy opuchlizna się zmniejsza. Jeśli nie będzie ustępować, lub się powiększy, lepiej jednak odwiedzić weta.

: 07 wrz 2010, 16:20
autor: DjDario
OK tak zrobię. Dziękuję. Dam potem znać jak się sprawy mają.

: 08 wrz 2010, 18:35
autor: DjDario
Jest lepiej, kot już prawie nie kuleje, ale jak się dobrze przyjrzeć to jeszcze nie jest tak zupełnie idealnie. Jutro jedziemy do weterynarza obciąć pazurki to przy okazji zobaczy tę łapkę. Sek w tym, że to się tyczy tej łapki która 2 lata temu była złamana... Mam nadzieję że to jednak efekt jakiegoś użądlenia, a nie nic poważnego <hm>

: 09 wrz 2010, 13:37
autor: Kamiko
Napisz koniecznie jak wrócicie od weta :kotek:

: 10 wrz 2010, 14:27
autor: DjDario
Kamiko pisze:Napisz koniecznie jak wrócicie od weta :kotek:
Wet obejrzał i "obmacał" kotka ale nie zauważył niczego. Zalecił tylko by obserwować go dokładnie, bo jeśli znów zacząłby kuleć to wtedy trzeba będzie zrobić prześwietlenie. Ale na razie jest wszystko dobrze. Przy okazji tej wizyty Enriko miał obcinane pazury - mocno prychał i warczał, więc głowę trzeba mu było zawinąć dobrze w koc.

W nagrodę nasz liliowy kocur dostał nowy miękki i ciepły kocyk w którym od rana się wyleguje :-D

Obrazek

: 10 wrz 2010, 14:34
autor: Kamiko
Kamiko jest usatysfakcjonowana wieściami :-D