EsteraR pisze:to prawda - bo ma jasne futerko, które nie odbija promieni słonecznych i może jej uszka przysmażyć

zawsze na balkonie musisz mieć jakiś cień, gdzie będzie się mogła schować, ja w lecie też moczyłam mojemu Pampuszkowi głowę zimną wodą jak był z nami nad morzem. W samochodzie jechaliśmy w nocy, ale na miejscu pilnowałam, żeby na słońcu nie leżał i jak szliśmy na plażę zawsze zostawał w domku, a brodzik w łazience spryskiwałam zimną wodą, bo on tam wchodził żeby się ochłodzić
albo kup jej kapelusz

:D:D:D
hihi, kot w kapeluszu

a Śnieżkę to już w ogóle nie widzę... przez sekundę by się nie utrzymał na głowie ;) hihi
dzisiaj znowu wpadła mi między nogi, ech

.... jak im ściągnę obroże z dzwoneczkiem, to nie słyszę jak biegną

... dzisiaj wróciłam po ostatnim dniu pracy i oczywiście pół godziny gdzie się nie ruszę biegają za mną tam i spowrotem... i jak zwykle w przedpokoju na zakręciie... jak mnie od tyłu zaskoczyła... zakręcając łapy pod moje nogi włożyła i jej przydeptałam

.... obie przednie łapy.... przez chwilę uciekała, nie mogłam jej złapać po tym, bo ją bolały biedna....
nie mogę wykonywać szybkich ruchów, nie mogę szczególnie szybko chodzić po domu, bo zawsze z nią mam jakiś wypadek.... kiedyś też prosto głową wpadła mi na nogę, i to w samą kość... ona czepała głową a ja masowałam nogę...
Szalone futrzaki.... <diabeł>
