Koronawirus jelitowy jest bardzo rozpowszechniony u kotów domowych. ta właśnie najczęstsza forma wywołuje do umiarkowaną biegunkę, trwającą od 2 do 5 dni. Chorujące kocięta mają niekiedy również podwyższoną temperaturę, oraz objawy nieżytu górnych dróg oddechowych. W przypadku zarażenia tym typowym, jelitowym koronawirusem, po 7-14 dniach od zakażenia pojawia się odporność.
Niestety, u niektórych kotów następuje mutacja tego jelitowego koronawirusa w postać, która wywołuje już nie w miarę łagodną, przemijającą biegunkę, ale właśnie zakaźne zapalenie otrzewnej, które jest już chorobą nieuleczalną. Każda mutacja u poszczególnych osobników przebiega w różny sposób, dlatego nie można odróżnić łagodnych od złośliwych koronawirusów.
Koronawirus jelitowy jest rozsiewany ze śliną i odchodami zarażonych kotów. Dlatego koty zarażają się przez kuwety i miski do jedzenia.
Laboklin pisze:Jak długo należy odczekać, zanim wprowadzimy do mieszkania nowego kota?
Koronawirusy nie są zbyt odporne w normalnym środowisku. Wszystkie kuwety, miski i wszystkie akcesoria z jakimi koty mają do czynienia powinny być czyszczone najczęściej jak to tylko możliwe. Przedmioty których nie można odpowiednio wyczyścić, powinny być usunięte. Ekspozycja na światło słoneczne i powietrze zwykle niszczy koronawirusa w przeciągu 2 tygodni. Jednakże wirus może przetrwać dłużej w kale.
Gdy będziecie robić badania Dexterowi, tak jak to napisali Ania i Krzyś, pamiętajcie, że nie są to badania, które powiedzą Wam cokolwiek o samym FIP. Koronawirus jest bardzo powszechny w populacji kociej - jeśli kot miał jakikolwiek kontakt w przeszłości, będzie miał przeciwciała. Mój lekarz mówi, że jeszcze nie zdarzyło mu się widzieć testu z wynikiem 0 (wynik przedstawiany jest zawsze w postaci ułamka). Mówię o badaniach krwi, określających poziom przeciwciał, a nie o tych szybkich testach, typu + i - .
Robert cotoz@ dokocił się po odejściu swojej Nalii dwoma kotami. Nala zachorowała, gdy w domu był też brytyjczyk - bardzo przeżył jej odejście. Żaden z pozostałych kotów nigdy nie zachorował na FIP. Kot po prostu nie zaraża się FIPem jako takim, jedynie wirus, który normalnie wywołałby jedynie nieżyt, niekiedy złośliwieje i mutuje do tej okropnej, FIPogennej postaci.
Wymiziajcie Dextera bardzo dokładnie. Was bardzo mocno przytulam - to drugi przypadek, w ciagu miesiaca, w którym przezywam odejscie kota na FIP. Tamtej Pani nie znam zupełnie, zadzwoniła do mnie z Hiszpanii płacząc, czy może coś zrobić dla swojego koteczka, którym cieszyła się zaledwie dwa miesiace.
Przepraszam za tak długi post, chciałam jedynie, żebyście byli pełni dobrych myśli mimo tego, co się stało.
Jeszcze raz bardzo mocno Was przytulam. Dorota.