Strona 10 z 15

: 11 lis 2012, 12:02
autor: Sylvia Anna
Jesteśmy w domku,nocka minęła bezproblemowo(koty w osobnych apartamentach). :-)
Poranek u Gini z załączonym traktorkiem i mizianiem w naszym łóżku... :-D

: 11 lis 2012, 12:10
autor: Sylvia Anna
Ilay troszkę zestresowany syczy,prycha i nawet warczeć zaczął...momentami to zastanawiam się czy mam psa czy kota... <lol> Punkt obserwacyjny na parapecie....bezpieczna miejscówa...Ginewra chyba się zadomowiła,drobny problem z jedzonkiem bo nie chce nic... :-( mam nadzieje,że apetyt jej szybko wróci...Drobna foto relacja jak zrzucę zdjęcia

: 11 lis 2012, 12:11
autor: Sylvia Anna
generalnie to wczoraj nie spałąm do 4.10,dzisiaj padam a jeszcze mam dosyć pracowitą niedzielę... :-/

: 11 lis 2012, 13:31
autor: Becia
Ilay zestresowany, bo jakieś nowe coś mu po domu biega. Domyślam się, że Ginewra w nocy tak traktorzy jak moja czekoladka. To jest niesamowite. Ela im chyba jakieś traktorki w tyłeczki zamontowała <mrgreen> Trzymam za Was kciuki <ok> <ok> <ok>

: 11 lis 2012, 15:20
autor: yamaha
<ok> za szybkie zadomowienie sie nowej kici !
I czekamy na fotki ;-))

: 11 lis 2012, 16:02
autor: Sonia
Też trzymam kciuki, żeby się koteczki szybko dogadały <ok>

: 11 lis 2012, 16:26
autor: asiak
Z niecierpliwością czekam na zdjęcia :)
<ok> żeby się szybko dogadały <ok>

: 11 lis 2012, 17:41
autor: Aga12
Ja też czekam na zdjęcia i oczywiście życzę szczęśliwego dokocenia! <ok>

: 12 lis 2012, 00:14
autor: Sylvia Anna
Kociaste obchodzą się szerokim łukiem...jest poprawa w tym,że małe nie prycha na duże... :-) Ilay zaczyna być już ciekawy....co ten maluch robi w jego domu?.... <shock> Myślę,iż z każdym dniem będzie lepiej.Ginewra to mały rozrabiak...wszędzie wchodzi,szpera....dzisiaj nawet udało jej się zrzucić dwa wazony z komody <diabeł> Małe z niej tornado... <mrgreen> A w czasie kiedy nie rozrabiała słodko spała....kuwetka zaliczona na siusiu;mięsko też zjadła i nawet popiła więc stres jeden mniej jak dla mnie....Jesteśmy do przodu :ok:

: 12 lis 2012, 09:00
autor: SHEszunia
Sylvia Anna pisze:Kociaste obchodzą się szerokim łukiem...jest poprawa w tym,że małe nie prycha na duże... :-) Ilay zaczyna być już ciekawy....co ten maluch robi w jego domu?.... <shock> Myślę,iż z każdym dniem będzie lepiej.Ginewra to mały rozrabiak...wszędzie wchodzi,szpera....dzisiaj nawet udało jej się zrzucić dwa wazony z komody <diabeł> Małe z niej tornado... <mrgreen> A w czasie kiedy nie rozrabiała słodko spała....kuwetka zaliczona na siusiu;mięsko też zjadła i nawet popiła więc stres jeden mniej jak dla mnie....Jesteśmy do przodu :ok:
Dobrze będzie :) Trzymam kciuki za wspólną szybką zabawę <ok>