Brita i Frugo z Kocia Charyzma*PL
-
kamwojcik
- Posty: 58
- Rejestracja: 30 sty 2012, 20:19
Dziękuję w imieniu Brity 
Dzisiaj Brita miała zabieg/operację sterylizacji. Właśnie dochodzi do siebie w klinice. Jedziemy na 20, żeby ją odebrać. Strasznie szkoda mi jej było, zwłaszcza jak trzymałem ją na kolanach w trakcie badania i zastrzyku. Biedaczka bardzo się bała, serduszko biło jak opętane. Zastrzyk jednak zniosła dzielnie, bo nawet nie drgnęła. Żal mi bidulki
Dzisiaj Brita miała zabieg/operację sterylizacji. Właśnie dochodzi do siebie w klinice. Jedziemy na 20, żeby ją odebrać. Strasznie szkoda mi jej było, zwłaszcza jak trzymałem ją na kolanach w trakcie badania i zastrzyku. Biedaczka bardzo się bała, serduszko biło jak opętane. Zastrzyk jednak zniosła dzielnie, bo nawet nie drgnęła. Żal mi bidulki
-
kamwojcik
- Posty: 58
- Rejestracja: 30 sty 2012, 20:19
Póki co, to Brita zachowuje się jakby nic się nie stało. Od niedzieli chodzi już bez ubranka. Szew jest suchy, czysty i ładny. Jednak od wczoraj na długości szwu mamy coś w rodzaju "bombla" pod skórą. Po telefonicznej konsultacji z wetem, prawdopodobnie jest to odczyn, reakcja na szew podskórny. Jutro mieliśmy iść już na zdjęcie szwów, ale pewnie pójdziemy dzisiaj pod wieczór.
z pozdrowieniami..
z pozdrowieniami..