Strona 10 z 53

: 04 maja 2012, 08:13
autor: yamaha
W samiutkim srodeczku :-D
Jak wezmiesz mape Francji, i postawisz pinezke dokladnie w srodku, to jestes "u nas" !
Po kilku ladnych latach zycia w Paryzu, wywialo mnie (z duzo radoscia) na prowincje - mieszkam w Bourges.
Co do Bretanii - jeste rzeczywiscie piekna! Deszczowa, ale cudna i ... pelna nalesnikow !
Zycze milej przeprowadzki <rotfl>

: 04 maja 2012, 12:32
autor: Joanna P.
O, potwierdzam Bretania i jej naleśniki w każdym wydaniu są wspaniałe - mamy tam przyjaciół <mrgreen>
W ogóle mam do Francji sentyment - mieszkałam tam kiedyś i tam poznałam swojego męża, który teraz zresztą też tam właściwie mieszka (jest w nieustającej delegacji).

A wracając do kociastych: francuskie "chat" (czyt. sza) moim zdaiem idealnie oddaje sposób poruszania się tych stworzeń :-) Ciekawe kiedy maluchy zaczną miauczeć po francusku <lol>

: 04 maja 2012, 14:07
autor: yamaha
Asiu, Ty sie smiejesz, a ja sie zastanawiam, jak Missy, po 6 miesiacach w polskiej hodowli bedzie reagowala na "non" (nie), "pas touche!" (nie ruszaj) i inne "viens ici chaton" (chodz tu, kicia!)
Juz ja widze : <shock>

: 04 maja 2012, 14:08
autor: yamaha
Asiu : a w kotrej czesci Francji mieszkalas ? Tez w Bretanii ?

: 04 maja 2012, 14:27
autor: Joanna P.
Daaawno temu mieszkałam przez 2 lata pod Paryżem (banlieue) :-), a Bretanię zwiedzaliśmy kilka lat temu dzięki zaproszeniu naszych przyjaciół.
Moim zdaniem każdy zakątek Francji ma swój urok, ale najbardziej kocham Prowansję - te klimaty, podobnie zresztą jak włoskiej Toskanii, najbardziej mi pasują.

No ale zaśmiecamy tu wątek, przepraszam! <offtopic>

Co do języka, wydaje mi się, że zwierzaki bardziej reagują na ton głosu, niż na słowa, więc na pewno szybko skojarzą o co chodzi :-)

: 04 maja 2012, 21:06
autor: anka.1984
O proszę... Jeszcze ktoś się ukrywa z "francuską przeszłością" ??? <mrgreen>

Joanna P. i yamaha
Również witam w klubie parę lat temu ponad rok siedziałam pod Paryżem (Pontault-Combault)
Tak sobie wspominam tamtejsze korki, hałas i tłok.

PS. Całkowicie zapomniałam... Moja kulka jest w samym środeczku.

A teraz coś solo. Z krokiem jak w "Tap Madl" <mrgreen>
Obrazek

I z serii "Co ja pacze?"

Obrazek

: 04 maja 2012, 21:35
autor: Joanna P.
Cudny <!> Będzie wytwornym francuskim kotkiem, mimo że brytyjskim <lol>

: 05 maja 2012, 09:05
autor: yamaha
Rewelacja !!!
Co do mojej paryskiej przeszlosci, to troche trwala... przez 7 lat (najpierw 2 lata w 14 dzielnicy, jak studiowalam, a potem, jak zaczelam pracowac, to w okolicach La Défense).
Paryz jest piekny (jestem dosc czesto, bo to w koncu nie tak daleko, 200km z hakiem, a duza wiekszosc mioch znajomych jest wlasnie w Paryzu), ale musialoby naprawde cos WIELKIEGO sie stac, zebym sie na nowo "wprowadzila" : tlok, halas, zaduch no i korki korki korki korki .... :-(

Anka : a Pontault Combault calkiem dobrze znam, mam bardzo dobrego kumpla ktory przez lata tam mieszkal ! No i - jako ze ja dwokolkowa, jak na awatarze widac, jestem - jest w Ponto super sklep dla motorowcow, wiec i czasem bywam !

: 05 maja 2012, 11:01
autor: Agnes
taki puszek okruszek, śliczności <zakochana>

: 05 maja 2012, 12:16
autor: zuzuzanta
Willy - jesteś śliczny :kotek: