Strona 10 z 29
Re: Kicia i Mikołaj
: 09 lut 2013, 10:03
autor: Becia
Fajnie, że wszystko zaczyna się układać :-)
Re: Kicia i Mikołaj
: 09 lut 2013, 16:04
autor: Arla
Pewnie ,że dam znać jak wrócę.Ale ,ale Molly , czy Ty czasem nie wyjeżdżasz w tą niedzielę?
Re: Kicia i Mikołaj
: 09 lut 2013, 16:24
autor: Molly
wyjeżdżam, ale nie będę odcięta od świata, nie umiem powiedzieć jak będzie z czasem na niuchanie po forum, ale lapka biorę, a net będzie na bank

Re: Kicia i Mikołaj
: 10 lut 2013, 16:49
autor: Agnes
Arla pisze:
Fotka pod tytułem -"Pomalujesz mi pazurki ?"
świetnie uchywone i bardzo trafny opis <mrgreen> to jaki był ten kolor? <lol>
Re: Kicia i Mikołaj
: 10 lut 2013, 19:44
autor: Arla
Ojć ,uciekła mi Molly w świat i nie zdążyłam jej odpisać,że będzie zaglądać na forum i do mnie też

Agnes , wydaję mi się ,że Kicia preferuje lakier koloru przemrożonej wołowinki <lol>
Nic mi się dzisiaj nie chce po wczorajszych harcach ostatkowych.Moje koty zaczęły się obwąchiwać.Tzn Kicia zaczęła jako pierwsza.Koty powąchały sobie nawzajem pyszczki ,a następnie Mikołaj odwrócił się do niej tyłem i Kicia .... <shock> ..powąchała Mikołaja pupsko..hm...No to wpisałam w google -wzajemne obwąchiwanie się kotów" wyskoczył mi blog prowadzony przez mężczyznę - kociarza.Tak się wczytałam,że przeczytałam wszystkie jego wpisy na blogu.
http://baldricksclaw.blogspot.com/
Re: Kicia i Mikołaj
: 11 lut 2013, 22:06
autor: Molly
jestem, jestem....
na bloga kuknę, jak znajdę chwilę, dziś już padam, jeszcze kilka wątków i idę spać :-)
Re: Kicia i Mikołaj
: 11 lut 2013, 23:54
autor: Arla
Molly pisze:jestem, jestem....
:-)
<ok> <ok>
Re: Kicia i Mikołaj
: 24 lut 2013, 08:19
autor: Molly
A co u twoich kociastych, mało piszesz , napisz na,m coś plisss <mrgreen>
Re: Kicia i Mikołaj
: 24 lut 2013, 20:48
autor: Arla
Mało piszę to fakt, mam chyba chwilowe zahamowanie tffurczego pisania
Wiele się nie zmieniło w relacjach kocich.Nadal się obwąchują,schodzą sobie z drogi.
Aa,zmieniłam weta , za przyczyną wcześniej opisanego problemu z trzecią powieką.Poprzedni wet twierdził,że to początek jakiejś infekcji w organizmie.Nie dawało mi to spokoju i przeszłam się z Kicią na konsultację do innego weta,a ten stwierdził mechaniczne uszkodzenie tejże powieki.
Jej była właścicielka potwierdziła fakt uszkodzenia trzeciej powieki.Kiedy Kicia miała 3 miesiące jedna z kotek dotkliwie ją poturbowała i ucierpiało ucho ,które ma przecięte znacznie i ucierpiała też trzecia powieka,która została przerwana.Nie rozumiem postępowania poprzedniego weta dlaczego starał się mi wmówić,że będziemy tą nieszczęsną powiekę leczyć ?
Kicia została zaczepiona ,były w związku z tym faktem małe zawirowania .Chyba panna chciała mi pokazać jak bardzo ją skrzywdziła wizyta u weta i do tego było kłucie i zainscenizowała scenkę omdlenia.Rano już było wszystko ok,Kicia zapomniała o co się obrażała.
Re: Kicia i Mikołaj
: 25 lut 2013, 12:10
autor: Molly
no jakoś tak widzę, że oszczędnie jest , a nie powinno, nie powinno
Powolutku, są małe postępy, to dorosłe koty, wymagają czasu, jednak najważniejsze, że sytuacja się ustabilizowała, a co z tymi miseczkami w końcu? jeśli pisałaś to wybacz, a jak nie to napisz jak to wygląda :-)