No i na te zdjecia MoniQ tak czekasz i czekasz... <oops>
Na swoje usprawiedliwienie napisze ze chora bylam w weekend i mialam komputero (swiatlo) wstret. Ale na froncie kotkowym coraz lepiej. Spia razem <ok> bawia sie - mega ganianki i Maggie umie juz wyhamowac na tyle wczesniej zeby nie wygladalo to na atak <mrgreen>
Za to ja dalam ciala i teraz mam problem z Maggusiowym brzuszkiem. Mialam puszki Animondy (malutkie jako probki) no i im dalam.... Dzis jade do weta bo Maggie biegunka utrzymuje sie juz trzeci dzien. Doczytalam juz ze czeka ja dieta, ale chcialabym dostac jakis probiotyk i moze witaminy. No i ogolnie uslyszec opinie lekarza.
Kurcze - zla jestem na siebie... mam nadzieje ze szybko jej przejdzie
Wróciliśmy od weta, który bardzo dokładnie obejrzał kotke. Zaaplikował lekarstwo, dał nam probiotyk na następne dni. Powiedział, że wszystko powinno wrócić do normy jutro - max w czwartek. Jeśli nie próbka qupala do raportu.
Jestem uspokojona. Maggie też - pojadła chrupki i poszła spać. :-)
Poniżej zdjęcie pokazujące harmonię, która zapanowała w naszym domu w zeszłym tygodniu - czyli dokocenie zakończone sukcesem po 2 tygodniach <tańczy>
Tak - to była Animonda Carny - takie małe puszki. Pierwsza jakieś 3 tyg temu bez problemu. W sobote dałam im po jednej (dostałam 3 różne) no i zonk. <kciukwdół>
W wątku o brzucho-problemach (który to dziś intensywnie studiowałam w biurze <gwiżdże> ) animonda nie jest popularna, więc obserwuj kociaste bacznie :-)
jaki cudny tygrysek <zakochana>
wow, prze zupełny przypadek wytropiłam następne srebro (tym razem MoniQ była pierwsza <mrgreen> )
widoków zazdraszczam, u mnie po 3 m-cach takich brak i się nie spodziewam