Strona 10 z 18

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 25 maja 2014, 11:43
autor: Bond
Tak, już jesteśmy! :-) Wróciliśmy wczoraj z Litwy dopiero po północy, nasze polskie drogi fatalne :(
Cleo niestety syczy na Donia, on nie pozostaje dłużny, ale widzę światełko w tunelu. Dziś kotka zaczęła malucha zachęcać do zabawy, czasem tylko bije go jeszcze łapą w głowę. On reaguje agresją, wyciąga do niej pazurki. Na razie śpią, każde w innym pokoju :-///// , a ja czekam i będę nadal obserwowała ;-(

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 25 maja 2014, 17:44
autor: Bond
Cała rodzina wygrzewa się na słoneczku, a ja w domu z moimi "dziećmi" ;-)
Zauważyłam, że Cleo coraz przyjaźniej zaczyna traktować Dionizego, ale on jeszcze na nią syczy...

Przepraszam za jakość fotek, na razie tylko z telefonu :-/////
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 25 maja 2014, 17:45
autor: yamaha
Àle fajny maluszek <zakochana> :kotek: <zakochana>

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 25 maja 2014, 17:45
autor: Beate
Bond pisze:Obrazek
<zakochana>

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 25 maja 2014, 18:34
autor: Kasik
Maluch jest piękny <serce> a małolaty potrzebują pewnie trochę czasu, trzymam kciuki <ok>

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 25 maja 2014, 18:57
autor: asiak
Śliczniusi jest <zakochana>
Za szybkie dogadanie się <ok> <ok> <ok>

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 25 maja 2014, 19:37
autor: agnieszka9008
Hej,śliczny kotek...Bardzo podobają mi się bikolorki niebieskie.

Pamiętaj o Cleo,ona na pewno stresuje się nie miej niz Dionizy,ktoś przyszedł na "jej teren" ,ktoś obcy...Musisz się nimi teraz bardzo opiekować...Mówię to z doświadczenia...Niestety przekrego doświadczenia...Koty przy dokoceniu naprawdę się stresują,Daj im teraz dużo miłości,ciepła i stabilizacji:)
A kotek to na prawdę cud , miód , malina <zakochana>

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 25 maja 2014, 19:52
autor: Bond
Dziękuję za wszystkie miłe słowa :-)
agnieszka9008 pisze:Hej,śliczny kotek...Bardzo podobają mi się bikolorki niebieskie.

Pamiętaj o Cleo,ona na pewno stresuje się nie miej niz Dionizy,ktoś przyszedł na "jej teren" ,ktoś obcy...Musisz się nimi teraz bardzo opiekować...Mówię to z doświadczenia...Niestety przekrego doświadczenia...Koty przy dokoceniu naprawdę się stresują,Daj im teraz dużo miłości,ciepła i stabilizacji:)
A kotek to na prawdę cud , miód , malina <zakochana>
Agnieszko, widzę właśnie, że Cleo jest bardziej zdenerwowana od Dionizego. Na dzień dzisiejszy przestała sie nawet dopominać pieszczot u swojego ukochanego pańcia ( mojego męża ). Maluch dużo je i dużo śpi..myślałam że będzie bardziej rozpaczał. Ale to też, że jestem dziś non stop przy nim. Boję się dnia jutrzejszego..miałam wziąć ,,kocierzyński,, ale się nie udało i idę na osiem godzin do pracy :((((
Nie wiem czy mam zostawić młodzież w otwartym domu, czy pozamykać po pokojach? Jak zostaną razem, to chyba umrę w pracy...

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 25 maja 2014, 20:19
autor: asiak
Ja bym je rozdzieliła na czas mojej nieobecności :-) oczywiście z kuwetką, jedzonkiem i piciem :-)

Re: Dionysus..bo po co miec jednego kota...

: 25 maja 2014, 20:22
autor: Becia
Fajny maluch <zakochana> <zakochana> <zakochana>