Dziękujemy ślicznie - Maluch troszeczkę lepiej..
a kolejne problemy po prostu nas przeraziły - pokrótce: Irysek przestał stawać na tylne łapki i zaczął powłóczyć nogami za sobą. A stało się to podczas popołudniowej drzemki w ciągu kilku godzin.. Dlaczego? Nie wiemy.
Nosiłam go całymi nocami i pilnowałam. Bo Maluch nie rozumiał co się dzieje.. my też nie. Irys był 2 dni w klinice (prawie.. bo na noc ok 23.00 pozwolono nam go zabrać do domu i odstawić na dalsze badania o 6 rano - przecież nie mogłam sobie wyobrazić, że On ma tam na noc zostać sam!) i wszystkie badania zrobione - a poprawa malutka - ale jest! Więc zasugerowano nam - neurolog. Jeśli to zmiany neurologiczne to pojawiają się w moment a znikają trochę dłużej.. Teraz mamy już umówioną wizytę i w środę jedziemy do Warszawy. W klinice jest już od razu tomograf - jakby trzeba było.
Oby to wszystko się wyjaśniło!
Dziękujemy bardzo za miłe słowa.
PS A poza tym nasz przytulas nic się nie zmienił tylko troszkę urósł

i kochamy go chyba jeszcze mocniej, jeśli się da ! <serce> <serce>
Ale obiecane jakieś zdjęcia mimo wszystko wrzucę. Dziś takie słabiutkie, ale zawsze
Czujemy mega ogromną determinację, aby wyleczyć Maluszka. Cóż tu dużo mówić - mi mięknie serce nawet jak on chrapie! <serce>
Czy ktoś mi może powiedzieć jak jemu w tej pozycji może być wygodnie?

Nie to żeby obok legowisko leżało..

A najlepsze, że to nie było chwilowe

kocham jego wpychanie się pod poduszki albo kołdrę, a później te wygibasy
Musi być wszystko dobrze. Przecież nie może być inaczej.
Pozdrawiamy

<serce> <serce> <serce>