Strona 10 z 87
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 30 sty 2016, 20:10
autor: Sonia
To musisz Tż-ta zagonić do prac ziemnych, a Ty będziesz tylko siała trawkę i podlewała <lol>
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 30 sty 2016, 20:17
autor: turmalinka
Yamaha ty wiesz co wąz powiedzial do krowy na łące???
Dawno temu, jak z mezem moim bylismy na etapie randkowania, bylismy w wawie i była ulewa... pod pałacem na chodnikach pełno monsterów, a ja szłam w szpileczkach z odkrytymi palcami, oczami wyobraźni widziałam, jak te potwory wpełzają mi na nogi, patrzeć sie bałam, nie patrzeć też sie bałam, bo mogłabym na jaką nadepnąć... szłam i płakałam (dosłownie), ręce mi sie trzęsły, ludzie sie za nami oglądali i wtedy sobie pomyslałam, że jak on mnie po tym nie zostawi to to musi byc prawdziwa miłosc

Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 30 sty 2016, 21:01
autor: Luinloth
Ktoś podziela moją fobię
Ja też po deszczu boję się nadepnąć, więc lawiruję miedzy nimi i aż mną trzepie...
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 30 sty 2016, 21:19
autor: turmalinka
Luinloth pisze:Ktoś podziela moją fobię
Ja też po deszczu boję się nadepnąć, więc lawiruję miedzy nimi i aż mną trzepie...

Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 31 sty 2016, 09:12
autor: yamaha
turmalinka pisze:
Yamaha ty wiesz co wąz powiedzial do krowy na łące???
Dawno temu, jak z mezem moim bylismy na etapie randkowania, bylismy w wawie i była ulewa... pod pałacem na chodnikach pełno monsterów, a ja szłam w szpileczkach z odkrytymi palcami, oczami wyobraźni widziałam, jak te potwory wpełzają mi na nogi, patrzeć sie bałam, nie patrzeć też sie bałam, bo mogłabym na jaką nadepnąć... szłam i płakałam (dosłownie), ręce mi sie trzęsły, ludzie sie za nami oglądali i wtedy sobie pomyslałam, że jak on mnie po tym nie zostawi to to musi byc prawdziwa miłosc

Nie wiem, dawaj tego weza/krowe ! <mrgreen>
Ja (z pewnoscia dlatego, zem corka biologa i od malego rozne robactwa w rece chetnie bralam <lol> ) zupelnie nie "zyjatek" nie boje.
Pewnie, ze czasem sie jakiegos "brzydze", jak wyjatkowo paskunde.... no ale dzdzowniczka to naprawde fajne stworzonko przeciez
Dobra juz dobra, nie bede Cie przekonywac, bo chyba przegrana sprawa

Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 31 sty 2016, 15:28
autor: Sonia
<lol> <lol> <lol>
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 31 sty 2016, 18:11
autor: elwiska3
A mnie zawsze dzdzownic żal <mrgreen> że je ktoś rozdepcze i zbieram je z chodnika na trawkę jak tylko nikt nie widzi
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 31 sty 2016, 18:59
autor: turmalinka
yamaha pisze:turmalinka pisze:
Yamaha ty wiesz co wąz powiedzial do krowy na łące???
Nie wiem, dawaj tego weza/krowe ! <mrgreen>
sssssssssssp***dalaj

a kowa na to muuuuuuuuusze?
Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 31 sty 2016, 19:22
autor: MoniQ
Koty mieliście cudne, zwłaszcza Timonka <zakochana>
Hehe, piękna historia z tą randką z dżdżownicami, chłop przeszedł taki sprawdzian że nic już Wam nie straszne
Dżdżownic mi też żal, ludzie chyba raczej pod nogi patrzą, ale rowerzyści rozjeżdżają bez zastanowienia, niestety....

Re: Czekam na swojego chłopca :)
: 06 lut 2016, 02:18
autor: turmalinka
Będę mama

jupi!!! I jest szansa że maleństwo pojawi się w moje urodziny, czyż to nie przeznaczenia?