Strona 10 z 56

Re: Armani :)

: 27 wrz 2016, 10:07
autor: Sonia
No trudno Norko, musisz się przyzwyczaić leżeć na podłodze z koteczkiem <mrgreen>
Najwyżej trochę kości Cię będą boleć <mrgreen>

Re: Armani :)

: 27 wrz 2016, 10:18
autor: Fusiu
Radki tak mają
Potwierdzam <lol> <lol>

<serce> <serce> <serce>

Twarda podłoga nie przeszkadza, byle móc tylko rozłożyć brzusio <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Armani :)

: 27 wrz 2016, 10:49
autor: MoniQ
norka pisze:Tak Danusiu, kolor oczu Armilka jest przepiękny...niestety brak odpowiedniego sprzętu i talentu do robienia zdjęć , nie pozwala mi pokazać jego urody w pełni...ech... :-)
To jeszcze nie jest pełnia jego urody? <strach> O rany, to ja sobie nie wyobrażam jaki on musi być piękny na żywo <serce> <zakochana>

Re: Armani :)

: 27 wrz 2016, 20:19
autor: Lelka
Mogę tylko potwierdzić: radki mają niebiańskie oczy <serce>
Armani <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Armani :)

: 27 wrz 2016, 22:08
autor: fado123
cudowny <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <serce>

Re: Armani :)

: 28 wrz 2016, 18:09
autor: aurora80
Norko on jest przepiękny <serce>

Re: Armani :)

: 28 wrz 2016, 20:37
autor: BabaJaga
norka pisze:...

Dziewczyny ten królewicz na poduszce to tak na chwilkę , tak na prawdę Armani woli podłogi ... <strach>
Coś podobnego! <shock> A moi tylko na podusiach albo w piernatach. :-D
Ale warto czatować na taki moment, jeśli ulotny, aby na tym widoku oko zawiesić. <zakochana>

Re: Armani :)

: 02 paź 2016, 14:53
autor: norka
Pancia ...czy ty się gdzieś wybierasz?bo jeśli tak to ja się z tej sukienki nie ruszam.... <roll>

obrazek

ale zabierzesz mnie ze sobą..... :-> :-> :->

obrazek

obrazek

Armilek romantycznie... <serce> <serce> <serce>

obrazek

obrazek

obrazek

a tu się teraz bawimy :-)

obrazek
obrazek
obrazek

:-) :-) :-) :kwiatek:

Re: Armani :)

: 02 paź 2016, 15:42
autor: Beate
Masz rację maluszku <zakochana> <zakochana> <zakochana> , nigdzie nie puszczaj Pańci.

Re: Armani :)

: 02 paź 2016, 16:41
autor: Luinloth
Czyli wystarczy Cię odwiedzić i niby przypadkiem zostawić otwartą torebkę?
Ja nie rozumiem tej Pańci, że jej się chce w ogóle gdzieś wychodzić mając takie cudo w domu <zakochana>