Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
U nas wszystko po staremu czyli w porządku. Lucenty smiga po domu, kastracja nie ma żadnych złych następstw,a futerko w miejscu golenia juz ładnie odrasta <rotfl>
Zdjęc nowych póki co nie mam, ale pewnie w ciągu kilku dni jaies nowe zrobimy.
Kotto to przekupna bestia, mojemu tacie daje sie głaskac w momencie gdy tato mud a jakis smakołyk, ale juz bez strachu buszuje po całym ich domu, jak sie zjawiamy u nich na weekend, a bywało wczesniej, że siedział w jednym pokoju i to najchętniej za łóżkiem...
No i nie mam pojęcia ile obecnie wazy, bo się cwaniak nie daje zwazyc, ale zobaczymy za jakiś czas. i tak mam wrażenie, że coraz cięższy jest.
Pozdrawiamy
Zdjęc nowych póki co nie mam, ale pewnie w ciągu kilku dni jaies nowe zrobimy.
Kotto to przekupna bestia, mojemu tacie daje sie głaskac w momencie gdy tato mud a jakis smakołyk, ale juz bez strachu buszuje po całym ich domu, jak sie zjawiamy u nich na weekend, a bywało wczesniej, że siedział w jednym pokoju i to najchętniej za łóżkiem...
No i nie mam pojęcia ile obecnie wazy, bo się cwaniak nie daje zwazyc, ale zobaczymy za jakiś czas. i tak mam wrażenie, że coraz cięższy jest.
Pozdrawiamy
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Troszkę zaniedbałam Lucusiowy wątek. Zdjęcie póki co tylko jedno, bo reszta daleko od domu w mężowskim aparacie. Na dodatek obrócone, więc jesli moge prosic kogoś, kto potrafi odpowiednio je ustawić, to poproszę!
Lucek rośnie jak na drożdzach. Ostatnio bylismy u weterynarza obciąc pazurki i na odrobaczeniu, przy okazji został zważony. Waży 4700 z małymi groszami na końcu, ale okazuje się że od kastracji 21.05 nie przybrał ani grama!!! Albo schudł po kastracji i potem przez te upału i dlatego waga pokazuje tyle samo, albo przez ponad miesiąc nie przybrał nic, zero. A myśmy już się martwili, że bardzo dużo je i że chyba będzie trzeba zacząc mu wydzielać...
Linieje na potęgę, czeszemy cierpliwie, ale jakoś nie mamy odwagi go wykąpac. <rotfl>
chwilowo przebywamy u moich rodziców wszyscy, więc Lucjan ma ogromny dom i jest jak kocie panisko na wlościach. krazy po całym domu, robi swoje obchody i bywałó, że sypiał cichaczem z moimi rodzicami. mamę odprowadzał co rao do drzwi jak przed 5 wychodziła do pracy. Zawsze było slychac "Sierściuchu ty zostajesz, Lucuś nie możesz iśc ze mną" itd
Aż się boimy co bedzie jak wrócimy za tydzień do domu i kocurro znów jak będzie sam w domu będzie miał do dyspozycji tylko pokój i łazienkę. Fakt, ma tam swój drapak, ale mimo to będzie miał ogromne zmniejszenie terenu. Niestety z pewnych względów nie może chodzic po całym mieszkaniu jak nas nie ma...
Ostatnio kotto nabrał złych nawyków i usiluje uciekan na dwór jak tylko ktos otwiera drzwi wyjściowe... nie wiem dlaczego w sumie, bo jak z nim wyjde to niby jest zadowolony, ale jakoś tak umiarkowanie, za to zauwazyłam, że nienawidzi wychodzic w szelkach i jak ma szelki, to czesto szoruje brzuchem po ziemi, a jak zwieje bez, albo sama z nim na moment wyjde bez to zachwyt w pełni.
Zmienia się u nas sytuacja rodzinna, mamy dzidziusia w drodze i zastanawiam się jak Lucek zareaguje na nowego domownika, szczególnie, że będziemy wszyscy spac w jednej sypialni...
Na koniec zdjęcie, obrazujące wielkiego focha...

ps. jeśli można prosic o ustawienie w pionie!
Lucek rośnie jak na drożdzach. Ostatnio bylismy u weterynarza obciąc pazurki i na odrobaczeniu, przy okazji został zważony. Waży 4700 z małymi groszami na końcu, ale okazuje się że od kastracji 21.05 nie przybrał ani grama!!! Albo schudł po kastracji i potem przez te upału i dlatego waga pokazuje tyle samo, albo przez ponad miesiąc nie przybrał nic, zero. A myśmy już się martwili, że bardzo dużo je i że chyba będzie trzeba zacząc mu wydzielać...
Linieje na potęgę, czeszemy cierpliwie, ale jakoś nie mamy odwagi go wykąpac. <rotfl>
chwilowo przebywamy u moich rodziców wszyscy, więc Lucjan ma ogromny dom i jest jak kocie panisko na wlościach. krazy po całym domu, robi swoje obchody i bywałó, że sypiał cichaczem z moimi rodzicami. mamę odprowadzał co rao do drzwi jak przed 5 wychodziła do pracy. Zawsze było slychac "Sierściuchu ty zostajesz, Lucuś nie możesz iśc ze mną" itd
Aż się boimy co bedzie jak wrócimy za tydzień do domu i kocurro znów jak będzie sam w domu będzie miał do dyspozycji tylko pokój i łazienkę. Fakt, ma tam swój drapak, ale mimo to będzie miał ogromne zmniejszenie terenu. Niestety z pewnych względów nie może chodzic po całym mieszkaniu jak nas nie ma...
Ostatnio kotto nabrał złych nawyków i usiluje uciekan na dwór jak tylko ktos otwiera drzwi wyjściowe... nie wiem dlaczego w sumie, bo jak z nim wyjde to niby jest zadowolony, ale jakoś tak umiarkowanie, za to zauwazyłam, że nienawidzi wychodzic w szelkach i jak ma szelki, to czesto szoruje brzuchem po ziemi, a jak zwieje bez, albo sama z nim na moment wyjde bez to zachwyt w pełni.
Zmienia się u nas sytuacja rodzinna, mamy dzidziusia w drodze i zastanawiam się jak Lucek zareaguje na nowego domownika, szczególnie, że będziemy wszyscy spac w jednej sypialni...
Na koniec zdjęcie, obrazujące wielkiego focha...

ps. jeśli można prosic o ustawienie w pionie!
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Jak Ci kotek bardzo intensywnie linieje, to najlepiej go mokrymi rękami przegłaskać kilka razy, żeby ściągnąć ten martwy włos. Schodzą idealnie, a kratka w kranie zwykle się zapycha <mrgreen> To lepsze niż codzienne czesanie, bo jak kitek jest krótkowłosy, to łatwo mu podrażnić skórkę częstym przegrzebywaniem.
A co tu dużo o nim powiedzieć ... ma urooczy zad <lol>
A co tu dużo o nim powiedzieć ... ma urooczy zad <lol>
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Lucek skończył 1 sierpnia 10 miesiecy. I strasznie duży z niego kociak <mrgreen>
Zaczęlismy mu ograniczac jedzenie mokre, a wydzielac suche w momencie, gdy okazało sie, że brzuszna fałda wisi mu bardziej niz innym kotom, które można na forum podziwiac. Mój tata go chyba upasł kabanosami. niby kontrolowałam ile tgo kociego przysmaku dostaje kotto, ale chyba panowie lekko mnie oszukiwali. inna sprawa, że jak tylko tato wracał do domu z nocki np, to Lucenty ledwo go przez szybe w drzwiach zauwazył momentalnie biegiem do kuchni i wskakiwac na krzesełko stojące przy półce gdzie lezały kabanosy. i czekał na tym krzesełku siedzac na tyłku,a potem stojąc na tylnych łapach cwaniak jeden.
W kazdym razie mimo wydzielanego jedzenia nie głoduje, bo nie doprasza się w żaden sposób o wiecej. Nie wiem tylko czy kocie melczko tez ograniczac, a i czy norma podawana na opakowaniu suchego dotyczy ilosci na cały dzień, czy no to ilośc na jeden z 2 posiłków.??
A teraz zdjęcia <rotfl>
nowa ulubiona zabawka Lucka

to moja torba!!

strasznie zapracowany <diabeł>

jak niebiańsko.. <święty>

Zaczęlismy mu ograniczac jedzenie mokre, a wydzielac suche w momencie, gdy okazało sie, że brzuszna fałda wisi mu bardziej niz innym kotom, które można na forum podziwiac. Mój tata go chyba upasł kabanosami. niby kontrolowałam ile tgo kociego przysmaku dostaje kotto, ale chyba panowie lekko mnie oszukiwali. inna sprawa, że jak tylko tato wracał do domu z nocki np, to Lucenty ledwo go przez szybe w drzwiach zauwazył momentalnie biegiem do kuchni i wskakiwac na krzesełko stojące przy półce gdzie lezały kabanosy. i czekał na tym krzesełku siedzac na tyłku,a potem stojąc na tylnych łapach cwaniak jeden.
W kazdym razie mimo wydzielanego jedzenia nie głoduje, bo nie doprasza się w żaden sposób o wiecej. Nie wiem tylko czy kocie melczko tez ograniczac, a i czy norma podawana na opakowaniu suchego dotyczy ilosci na cały dzień, czy no to ilośc na jeden z 2 posiłków.??
A teraz zdjęcia <rotfl>
nowa ulubiona zabawka Lucka

to moja torba!!

strasznie zapracowany <diabeł>

jak niebiańsko.. <święty>


