Alicia
- gosiaczek8807
- Posty: 732
- Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Piękna z niej koteczka i jakie futro misiowe. Ja to Cię doskonale rozumiem. Jak się ma kotka nieprzytulaka, to się człowiek z każdej najmniejszej zmiany cieszy. Muszę Ci powiedzieć, że i tak masz o niebo lepiej, niż ja. Po 5 miesiącach Twoja kicia z Wami śpi i nawet położy się na Was. A moje to w ogóle nie chcą przychodzić. Jedynie w święta się mojej Brysi uwidziało i przychodziła w nocy i spała mojemu mężowi na nogach (ten biedny cały sztywny rano wstawał, bo bał się poruszyć, żeby kot nie uciekł <lol> ). Niestety, jak się skończyły minusowe temperatury za oknem, to już nie ma przychodzenia.
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
Do spania z nami nie musielismy jej zachecac, w pierwszym tygodniu pobytu u nas dobijala sie nocami do sypialni drapiac i miauczac tak rozpaczliwie, ze mezowi zmieklo serce (moje mieknac nie musialo, ja od poczatku bylam "za"
) i pozwolil jej na wejscie do sypialni.
Spi zawsze w nogach lozka, po mojej stronie, pewnie dlatego, ze jestem od meza nizsza i na dodatek sypiam zwinieta w klebek, wiec po mojej stronie ma wiecej miejsca.
Jak spiewa Kora "lozko to przestrzen magiczna" i to wlasnie na lozku Alicia ma najwieksza ochote na mizianki, tylko na lozku pozwala sie przytulac, calowac w czolko itp.
Najsilniejsze "ajlowju" wlacza jej sie, kiedy siedzac na lozku ubieram sie do wyjscia. Dziekuje niebiosom za odklaczajaca rolke z Rossmanna, bez tej rolki musialabym sie przebierac po takich czulosciach <lol>
Spi zawsze w nogach lozka, po mojej stronie, pewnie dlatego, ze jestem od meza nizsza i na dodatek sypiam zwinieta w klebek, wiec po mojej stronie ma wiecej miejsca.
Jak spiewa Kora "lozko to przestrzen magiczna" i to wlasnie na lozku Alicia ma najwieksza ochote na mizianki, tylko na lozku pozwala sie przytulac, calowac w czolko itp.
Najsilniejsze "ajlowju" wlacza jej sie, kiedy siedzac na lozku ubieram sie do wyjscia. Dziekuje niebiosom za odklaczajaca rolke z Rossmanna, bez tej rolki musialabym sie przebierac po takich czulosciach <lol>
- Dracanka
- Posty: 2057
- Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20
Alicia jest przecudna Yolu,serdecznie Ci gratuluję takiego okazu kociego <serce>
Stosunki będą ulegaly coraz większej poprawie,Alicia jako kotek dorosły musiała więcej "zapomnieć" ze "starego zycia",więc trudniej jej było się do Was przekonać. Terazz każdym dniem zażyłość będzie się pogłębiać.
Ona jest piękna. Uwielbiam jej oczy,futro,umaszczenie! Widzę,że z pielęgnacją sobie radzisz,dama zawsze jak marzenie
Stosunki będą ulegaly coraz większej poprawie,Alicia jako kotek dorosły musiała więcej "zapomnieć" ze "starego zycia",więc trudniej jej było się do Was przekonać. Terazz każdym dniem zażyłość będzie się pogłębiać.
Ona jest piękna. Uwielbiam jej oczy,futro,umaszczenie! Widzę,że z pielęgnacją sobie radzisz,dama zawsze jak marzenie
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
Dracanko, dziekuje za komplementy nt. pielegnacji. No coz, nauczylam Alicie, ze czesanie jest OK, poczatkowo probowala gryzc szczotke, bawic sie z nia, teraz uwaza czesanie za rodzaj pieszczot i kiedy ide do lazienki (bo to na lazienkowym dywaniku jest "salon fryzjerski") biegnie ze mna i rozklada sie brzusiem do gory. Kiedy wracam z pracy do domu Alicia tez od razu biegnie do lazienki i musze ja choc pare razy miznac "szczotka".
Tylko kryza sprawia klopoty, jest wiecznie obsliniona i pozlepiana, bo kiedy Alicia sie myje, dluga siersc z kryzy wlazi jej do pyszczka.
Nie wiem, czy kiedykolwiek Alicia stanie sie kotem nakolankowym. Moja sp. Nelly udalo sie przekonac do samodzielnego przyjscia na kolana po 4 latach staran. Teraz znow musze sie bardzo starac, zeby Alicia zrozumiala, ze nie ma nic zlego w spaniu obok, albo na "ludziu".
Tylko kryza sprawia klopoty, jest wiecznie obsliniona i pozlepiana, bo kiedy Alicia sie myje, dluga siersc z kryzy wlazi jej do pyszczka.
Nie wiem, czy kiedykolwiek Alicia stanie sie kotem nakolankowym. Moja sp. Nelly udalo sie przekonac do samodzielnego przyjscia na kolana po 4 latach staran. Teraz znow musze sie bardzo starac, zeby Alicia zrozumiala, ze nie ma nic zlego w spaniu obok, albo na "ludziu".