Rzeczywiście, dziś jest już dużo lepiej. Nie ma śladu po narkozie, Igorek radosny i gadatliwy jak wcześniej. Ale mamy mały problem z oczkiem. Już wczoraj zauważyłam że jest załzawione, gdy zajżałam głębiej zauważyła że białko jest przekrwione. Zastanawiam się co mogło się stać? Skąd to się wzięło? Dziś rano, po przebudzeniu, było już zupełnie zaropiałe, do tego stopnia że z trudem je otworzył. Zaczął myć je łapką. Przemyłam mu je wacikiem namoczonym w przegotowanej wodzie- nie mam niestety nic specjalnego do oczu. Dziś w ciągu dnia nie zauważyłam by mu ropiało, mam nadzieje że jutro rano będzie lepiej. Jeżeli nie, to popołudniu wybierzemy się do weta.
Dobrze jest mieć w domu przynajmniej sól fizjologiczną w takich małych ampułkach. Tym też chyba można przemyć oko z zewnątrz. Mam nadzieję, że to był tylko taki przypadek i z oczkiem będzie już wszystko dobrze
Próbuję wrzucić nowe zdjęcia Igorka na serwer z którego korzysta do tej pory ale nie" idą". Czy ktoś z was też ma taki problem? Korzystałam z http://photobucket.com/