Franek, Leon i Tosia

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

Aniu, Krzysiu, bardzo Wam gratuluję pięknego kocurka. Będę mocno trzymać kciuki za jego "udomowienie", za zdrowie i za dogadanie się z Tosią i Frankiem.
Czekam na dalsze wieści z kociego frotnu...
Awatar użytkownika
Jo`Ann
Posty: 108
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:43

Post autor: Jo`Ann »

Kochani,
Wyrazy szacunku i podziwu dla Kotkowa jak najbardziej - robią wielkie rzeczy, ale i Wam się swoja porcja należy i na pewno wszyscy na forum się ze mna zgadzają w tej kwestji :)

Jak moja teściowa dojrzeje do nowego kotka po stracie Shoguna może tam właśnie ją skieruję, chociaż dla nas to drugi koniec Polski, więc nie wiem czy to się uda.

Napiszcie jak Franio i Tosia reagują na Gibona, jak mijają noce...
Awatar użytkownika
Ania i Krzyś
Posty: 362
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
Kontakt:

Post autor: Ania i Krzyś »

Jo`Ann pisze:Jak moja teściowa dojrzeje do nowego kotka po stracie Shoguna może tam właśnie ją skieruję, chociaż dla nas to drugi koniec Polski, więc nie wiem czy to się uda.
Odległość rzeczywiście olbrzymia. Poszukajcie potrzebujących kotków w swojej okolicy. Na pewno są jakieś biedulki niedaleko . Z pomocą przyjdzie wam forum Miau.pl.
Jo`Ann pisze:Napiszcie jak Franio i Tosia reagują na Gibona, jak mijają noce...
Tak naprawdę nie spodziewaliśmy się takich reakcji kotów. Franek zachowuje dystans, chociaż z każdą godziną coraz mniejszy. Dziś doszło do pierwszej wymiany ciosów. Zaczepny okazał się Francik. Na szczęście było to tylko klepnięcie i nikt nie ucierpiał.
Tośka natomiast przez większość czasu ignoruje przybysza i śmiga jak zawsze za zabawkami, jakby go nie zauważyła. Omija oczywiście miejsce pobytu kocurka, ale nie widac po niej spięcia, jak w przypadku Frania. Wydaje się, że wszystko jest na najlepszej drodze i wszyscy się dogadają. Tym bardziej, ze w ich zachowaniach nie ma nawet odrobiny agresji. Jest raczej niepewność i zaciekawienie (poza Tośka która raczej wykazuje strach przed konfrontacją).

Dziś zdarzyło się nawet coś takiego

Obrazek

Sam Kocurek jest na razie bardzo zestresowany i nie rusza się ze swojego miejsca nawet na krok. Jest bardzo gadatliwy. Ani Tosia, ani Franek, choć mawiają dużo, to na pewno wielokrotnie mniej od niego.

Na zakończenie raz jeszcze brudna mordusia "nowego".

Obrazek

PS> Szkoda, że tak mało słonka i trzeba pstrykać z lampą. Lampa zintegrowana i foteczki nienajlepsze.
olska
Posty: 172
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:27

Post autor: olska »

Oby Gibon jak najszybciej wrócił do zdrowia. Wtedy też nastąpi oczekiwana integracja ;-) Trzymam kciuki!
Awatar użytkownika
DjDario
Posty: 115
Rejestracja: 10 gru 2008, 22:17
Kontakt:

Post autor: DjDario »

Ojej dopiero dziś przeczytałem ile u Was ciekawych się rzeczy dzieje. Nowy kocurek jest sliczny i wierze że wszystko poukłada się właściwie. Trzymam za to kciuki i pozdrawiam Was gorąco! Mizianki dla Waszej kociej trójcy ;-)
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Post autor: Kamiko »

Mam nadzieję, że kocina zrozumie,
że lepiej to już mu nigdzie nie będzie
i postanowi zrobić wszystko żeby zostać.
Awatar użytkownika
roedeer
Posty: 36
Rejestracja: 15 gru 2008, 21:00

Post autor: roedeer »

Ojej, nie spodziewałam się, że to dokocenie nastąpi tak szybko :) to co robicie dla tych kociaków jest piękne!!! Nie wspominając o kotkowie...aż serducho rośnie :)
Gibon jest śliczny, mam nadzieję że po tym wszystkim co przeszedł odnajdzie u Was szczęście i spokój.
Zaciskam mocno kciuki za jego zdrówko i za to by dogadał się z resztą stada.
Awatar użytkownika
Ania i Krzyś
Posty: 362
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
Kontakt:

Post autor: Ania i Krzyś »

My tez mamy nadzieję, ze "się przyjmie". I nie planowaliśmy dokocenia tak szybko... Z kotami jakoś zawsze wychodzi nam inaczej niż chcemy...

Odległości między kotami wciąż się zmniejszają. Pada sporo pogróżek i ostrzeżeń, ale do walk nie dochodzi. Myślimy, że wszystko idzie ku dobremu.
Leon (bo takie imię będzie nosił u nas Gibon) jest coraz spokojniejszy i na coraz więcej wobec niego możemy sobie pozwolić.
Nieciekawie wyglądają tylko zmiany opatrunków. Leoś walczy z nami wtedy jak rozwścieczony lew... ale jakoś to musimy przeżyć.
W piątek mamy pojawić się w lecznicy na oględziny. Mamy nadzieję, że zapadnie wtedy jakaś decyzja co dalej z łapulą.
Awatar użytkownika
bajewka
Hodowca
Posty: 689
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
Hodowla: Bajbri*Pl
Płeć: i
Skąd: Zielona Góra
Kontakt:

Post autor: bajewka »

kciukam za Leona oraz za zgranie kociej paczki
Awatar użytkownika
Mały Lew
Hodowca
Posty: 370
Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mały Lew »

Cudny jest!
Nam już pobielały palce od zaciskania, ale damy radę :) oby się tylko przyjął. Imię też mu pasuje: Leoś <serce>

Pozdrawiamy ogromnie i mamy nadzieję na ocieplenie atmosfery między futrami.
Zablokowany