: 02 gru 2010, 11:18
Mi też jest oczywiście szkoda Pusi i przykro mi, że czuje się odrzucona. Już dawno nie włączała dla nas traktorka, a ja to mam zupełnie u niej przechlapane
Najwyraźniej uznała mnie za sprawcę swojego nieszczęścia, bo jak tylko wezmę ją na ręce to syczy wściekle i natychmiast się wyrywa. Najwyraźniej jest typem kota, który nie chce mieć za towarzystwo innego kota i najlepiej jest jej samej, jednak nie sądzę, żeby przybycie drugiego kota sprawiło, że „cały świat jej się zawalił”. Zawsze wydawało mi się, że przywykła do zmian, bo w ciągu swojego życia 5 razy się przeprowadzała i tak na prawdę miała już 3 właścicieli. Do tego przez kilka lat mieszkała z psem i dlatego miałam nadzieję, że z drugim kotem też jej się ułoży. Dalej mam taką nadzieję. Kiedyś w Warszawie w jednym z moich studenckich mieszkań odwiedzał nas dorosły brytek sąsiadów i Pusia bardzo dobrze na niego reagowała. Nie syczała, chętnie siedziała w jego pobliżu (np. ona na fotelu a on pod nim) i nawet czasami dawała mu łapą po głowie :->
Może tu chodzi o to, że Orodruina jest małym kociakiem, który jej dokucza i dlatego Pusia tak źle ją znosi. Na dodatek ponieważ Orodruina dostaje RC dla kociąt, to Pusia, która jej podjada z miseczek jest cała w strupkach, bo ma okropną alergię na karmy RC i strasznie się po nich drapie. To na pewno nie poprawia jej nastroju. Biedna czarnulka
Musimy jak najszybciej wykończyć tego RC i przestawić małą na inną karmę. Już teraz mieszam RC z innymi, tak żeby jak najmniej go było w miseczce.
Wczoraj przyszedł Feliway i już jest podłączony w sypialni, gdzie Pusia zwykle sypia w dzień. Mam nadzieję, że to ją trochę uspokoi. Mimo wszystko wydaje mi się, że jakieś minimalne zmiany na lepsze jednak są. Wczoraj po raz pierwszy od przybycia Orodruiny przyszła do mojej mamy na kolana
W prawdzie na krótko, ale za to dwa razy :-) Pewnie podobało jej się, że mama złajała Oro za dokuczanie jej :-P
Może tu chodzi o to, że Orodruina jest małym kociakiem, który jej dokucza i dlatego Pusia tak źle ją znosi. Na dodatek ponieważ Orodruina dostaje RC dla kociąt, to Pusia, która jej podjada z miseczek jest cała w strupkach, bo ma okropną alergię na karmy RC i strasznie się po nich drapie. To na pewno nie poprawia jej nastroju. Biedna czarnulka
Wczoraj przyszedł Feliway i już jest podłączony w sypialni, gdzie Pusia zwykle sypia w dzień. Mam nadzieję, że to ją trochę uspokoi. Mimo wszystko wydaje mi się, że jakieś minimalne zmiany na lepsze jednak są. Wczoraj po raz pierwszy od przybycia Orodruiny przyszła do mojej mamy na kolana