Karmelek - nasze maleństwo
- Szopi
- Hodowca
- Posty: 1322
- Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
- Hodowla: Mikołówka*Pl
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kt.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
elwisko - <ok> <ok> <ok> musi byc dobrze!
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Elwisko, <ok> <ok> <ok> za jutro, aby wszystko przebiegło jak najspokojniej. By Tosia to dzielnie zniosła <ok> <ok> <ok>
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Karmelek - nasze maleństwo
trzymam kciuki za Tosieńkę ... aby jutro wszystko poszło szybciutko i spokojnie ... aby wyniki też wyszły super ... <ok> <ok> <ok>
Karmelku i za Ciebie ... aby wszystko U Ciebie też było dobrze ... <ok>
jesteś śliczny ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Karmelku i za Ciebie ... aby wszystko U Ciebie też było dobrze ... <ok>
jesteś śliczny ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Karmelek - nasze maleństwo
kciuki za Tosie i dobre wyniki <ok>
i dla Karmelka
i dla Karmelka
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
No Tosia jest już dużą dziewczynką ( i na szczęście przekupną <oops> ) wiec powinna dać się urobić na grzeczność <mrgreen>
ale ona cały czas ma w pamięci jedno z pierwszych ekg gdzie zamiast plasterków do elektrod były ohydne, odrapane i odgniatające klamry. Był później cała w sińcach ( od klamerek bo bolały i tego jak musiałam ja przytrzymać). Specjalnie poszliśmy prywatnie bo miało być niby lepiej <strach>
Teraz w GCZD jest ok - są kwiatuszki plasterki i miłe panie pielęgniarki :-)
Dodatkowo na Korfu po złamaniu ręki przekonała się do lekarzy w szpitalu.
No powinno być nieźle - ale coś mi tam dziś marudziła , że nie chce.
A niestety w tym względzie to cała mamusia - jak powie nie to nie <roll> ( mamusia moja do tej pory wypomina mi moje "kwiatki" w tekstach i zachowaniach)
A Karmel własnie poszedł na szafę - powiedziałam mu, że nie chce słyszeć pózniej, że go łapka boli
Ogólnie to dzieci mi się dzis pokłociły.
Siedzieliśmy w 3 na kanapach - ja z Tosią a Karmelek na drugiej. Tosia poszła do Karmelka i zaczęła go głaskać, ale tak dość zaczepnie. No to zaczął ją podgryzać - taki mają styl zabawy w " gryzonia" .... a później to futro i włosy fruwały musiałam rozdzielić <shock> i rozsadzić każde na inna kanapę.
Normalna regularna bitwa rodzeństwa była - oboje obrażeni, że zabawę skończyłam
ale ona cały czas ma w pamięci jedno z pierwszych ekg gdzie zamiast plasterków do elektrod były ohydne, odrapane i odgniatające klamry. Był później cała w sińcach ( od klamerek bo bolały i tego jak musiałam ja przytrzymać). Specjalnie poszliśmy prywatnie bo miało być niby lepiej <strach>
Teraz w GCZD jest ok - są kwiatuszki plasterki i miłe panie pielęgniarki :-)
Dodatkowo na Korfu po złamaniu ręki przekonała się do lekarzy w szpitalu.
No powinno być nieźle - ale coś mi tam dziś marudziła , że nie chce.
A niestety w tym względzie to cała mamusia - jak powie nie to nie <roll> ( mamusia moja do tej pory wypomina mi moje "kwiatki" w tekstach i zachowaniach)
A Karmel własnie poszedł na szafę - powiedziałam mu, że nie chce słyszeć pózniej, że go łapka boli
Ogólnie to dzieci mi się dzis pokłociły.
Siedzieliśmy w 3 na kanapach - ja z Tosią a Karmelek na drugiej. Tosia poszła do Karmelka i zaczęła go głaskać, ale tak dość zaczepnie. No to zaczął ją podgryzać - taki mają styl zabawy w " gryzonia" .... a później to futro i włosy fruwały musiałam rozdzielić <shock> i rozsadzić każde na inna kanapę.
Normalna regularna bitwa rodzeństwa była - oboje obrażeni, że zabawę skończyłam
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Karmelek - nasze maleństwo
elwiska3 pisze:No Tosia jest już dużą dziewczynką ( i na szczęście przekupną <oops> )
A Karmel własnie poszedł na szafę - powiedziałam mu, że nie chce słyszeć pózniej, że go łapka boli![]()
Elwisko, jestes WIELKA <pokłon>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
a dziękuję dziękuję <oops>yamaha pisze:elwiska3 pisze:No Tosia jest już dużą dziewczynką ( i na szczęście przekupną <oops> )
A Karmel własnie poszedł na szafę - powiedziałam mu, że nie chce słyszeć pózniej, że go łapka boli![]()
![]()
![]()
![]()
Elwisko, jestes WIELKA <pokłon>
![]()
![]()
Pogoda za oknem kiepska - wręcz nostalgiczna, ale my już tak mamy rodzinnie, zawsze w waznych momentach towarzyszy nam deszcz/ulewa/śnieżyca ( ślub - nie widać nas spod parasola <lol> , przeprowadzki obie itp)
No i dziś lało a my dowiedzieliśmy się, że Anatola zdrowa, nie ma przecieku, PFO się zamknęło <ok> następna kontrola za 2-3 lata. Zalecony jak zawsze normalny i nieoszczędzający tryb życia <ok> i mamy nikomu o jej sercu nie mówić, żeby np w szkole kogoś nie wystraszyć <oops> Bo hemodynamicznie nie było do niego nigdy zastrzeżeń , a teraz nawet przecieku nie ma. Mam tylko pannę nauczyć jeść warzywa <strach> i trochę podtuczyć - nie będzie wtedy szmeru słychać <lol>
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Super, że wyniki Tosi dobre 
- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Czyzby Twoja córka była baardzo szczuplutka jak i moja? I wybredna (mowię o swojej <mrgreen> )jaka.Jak się do mnie przytuli wtedy czuję jak jej serducho pracuje.Mam tylko pannę nauczyć jeść warzywa i trochę podtuczyć - nie będzie wtedy szmeru słychać
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Cieszę się, że wszystko w porządku z Tosinym serduszkiem <ok>