Strona 91 z 291

Re: Lumi :)

: 28 sty 2013, 20:34
autor: Julcik
Lumisiu! Jesteś idealną liliową pointką!
Chcesz to możesz z pół kilo oddać koledze.
On chudy!

Głaski :kotek:

Re: Lumi :)

: 28 sty 2013, 20:37
autor: Ada
- Lumi jest piękna w każdym calu, jak Ty mogłaś nawet pomyśleć o diecie dla niej???
- ona ma już taką piękną puchatą urodę a Ty na pewno masz zepsutą wagę i teraz chcesz winić koteczkę..... <zakochana>

Re: Lumi :)

: 29 sty 2013, 10:15
autor: Angee
Śliczna jest Lumiś <zakochana> <zakochana> <zakochana> i na moje oko wcale nie jest gruba :kotek:

Re: Lumi :)

: 29 sty 2013, 19:28
autor: Joanna P.
Zgadzam się z Angee :-) Lumi jest prawdziwą Panią Brysiową <serce> :kotek:

Re: Lumi :)

: 30 sty 2013, 23:29
autor: AgnieszkaP
Aguś, te ostatnie fotki Lumi są magiczne. Jakie ona ma na nich hipnotyzujące spojrzenie <serce>
A waga <lol> Goni Lumisia moją Bellę <lol>
Mizianki dla koteńki :kotek:

Re: Lumi :)

: 31 sty 2013, 02:18
autor: margita
dla mnie jest wszystko OK <mrgreen> nie widać aby miała nadwagę ...
owszem jest okrąglutka ale nie "za gruba" ... taka po prostu brysiowa ... <zakochana>

cudnie wyszła na tych zdjęciach ... i te oczy ... <serce> <serce> <serce>

Re: Lumi :)

: 03 lut 2013, 14:16
autor: Agnes
dobrze, już dobrze, wszystko zrozumiałam <oops> Lumi nie jest gruba tylko dobrze zbudowana, waga jest na 1oo% popsuta, ja mam urojenia i sama powinnam przejść na diete <lol> Danusiu, torba jest, ale bez zawartości... ''se'' taki pusty worek poprostu wisi ;-))

Chciałabym Wam dzisiaj kogoś pokazać. Kogoś kogo już z nami nie ma. Dziś mija rok. Dokładnie 3 lutego 2012 roku, musieliśmy podjąć ciężką dla nas decyzje i pozwolić maleństwu odejść.
Mr. Bob, Bobeczek, Bobi <serce> Nasza świnka morska. Bobek był z nami dwa lata. Krótko :(((( Był prosiaczkiem bardzo kontaktowym, przybiegał się przywitać głośno kwicząc, kiedy wracaliśmy do domu. Chodził za nami po całym mieszkaniu. Potrafił dziabnąć w palca u nogi, upominając się, żeby go wziąść na kanape czy kolana :-) Był grzeczny i czysty, dzięki czemu cały dzień biegał wolno po mieszkaniu. Za potrzebą, wracał do klatki. Uwielbiał wszystko co zielone :-) W listopadzie 2011 wyzułam u niego guza. Weterynarz pobrał próbke, wysłał do laboratorium. Okazało się, że to tłuszczak. Kilka dni później maleństwo przeszło operacje, w trakcie której okazało się, że tłuszczaki były 4 i jeden inny guz, którego nazwy nie potrafie teraz przytoczyć. Ale operacja powidła się. Przez dwa miesiące cieszyłam się, że się udało. Jednak na koniec stycznia zauważyłam, że Bobek ciężko oddycha. Pojechaliśmy do weta, niestety naszego nie było. Został przebadany przez panią wet, która stwierdziła, że może się delikatnie przeziębił, dała zastrzyk i odesłała do domu. Rok temu, biorąc go na ręce, widziałam jak się dusi i próbuje łapać powietrze, przelewał mi się przez ręce. Pojechaliśmy szybko do weta, prosząc, żeby mu pomógł bo widziałam jak bardzo się męczy... no i moje maleństwo odeszło :(((( sekcja zwłok wykazała wode w płucach, ale Pani weterynarz niczego nie zauważyła, a stwierdziła, że przesadzam. Gdyby wtedy Donal był w klinice, może udało by się Bobeczka uratować...
ile ja się wyryczałam to już moje. Ludzie się w głowie stukali, że prawie 30-o letnia kobieta płacze za świnką... a ja nic na to nie poradze, że każde zwierzątko kocham mocno i traktuje jak członka rodziny, jak przyjaciela...
Bobeczek <serce>
Obrazek

Kilka dni później zapadała decyzja, która miała między innymi, pomóc mi pogodzić się ze stratą. Nie wyobrażałam sobie, wracać do pustego domu. Zawsze przy mnie były zwierzęta. Szymon widział, jak było mi źle... Dalsza historia jest już Wam znana. Dokładnie miesiąc później, zamieszkała z nami mała psota- którą nazwaliśmy Lumi <serce>
Obrazek
przepraszam, że dziś tak smuto, ale ja sentymentalna jestem...
wciąż o nim pamiętam <serce>

Re: Lumi :)

: 03 lut 2013, 14:24
autor: Audrey
Bobeczek był śliczny. Wcale się nie dziwię, że płakałaś za nim. Przecież to członek rodziny, którego bardzo kochałaś. :hug: Zwierzaki na zawsze pozostają w naszych sercach. Ja też często wspominam moje zwierzątka, które biegają już za TM.

Re: Lumi :)

: 03 lut 2013, 14:36
autor: Danusia
Aga każdy nasz członek rodziny czy ma cztery łapki ( myszka)czy dwie nóżki( papuga ) zasługuje na naszą troskę , serce i wszystko co mozna mu tylko dać, ja tak uważam :-) .

Ja zawsze byłam z tych nawiedzonych w oczach znajomych i mam to w nosie .
Dla naszych zwierzaków zawsze robiliśmy i robimy wszystko i to jest dla mie normalne ,a nie w monecie kłopotów zdrowotnych szybka eutanazja ,coraz więcej tego wokół mnie słyszę niestety :(((( koszmar <zły> <wsciekly>

Bobeczek miał napewno cudowne życie u Was <serce> ,a moze wrócił w Lumi <serce>

:kiss: :hug:

Piękna koteczka i jest w sam raz jak ma pustą kieszeń pod brzusiem :ok:

<zakochana> :kotek: <serce>

Re: Lumi :)

: 03 lut 2013, 14:36
autor: Miss_Monroe
Bobeczek był śliczną świnką, ja miałam dwie świnki jak byłam duuużo młodsza :-) . To cudowne zwierzaczki i bardzo kontaktowe :-) . Uważam, że to bardzo dobrze świadczy o człowieku, jak pamięta o zwierzaczkach, które odeszły, wówczas na zawsze zostają w naszym <serce> .
Lumi jest pięknotką, co jest oczywistą oczywistością <zakochana>