: 22 sty 2012, 16:23
Dziewczyny, dochodzę do siebe.......nic nie pisałam ale u mnie to dwa głazy spadły mi z <serce>.
Tak od początku .....W związku z tym , że u Hamsinki powtórzyła się drugi raz w moczu bilirubina więc musieliśmy krew córeczce upuścić. Po naradzie z naszą Matką zapakowałam oba koty do weta, żeby sprawiedliwie było
. Bez narkozy się nie obeszło gdyż krwi dużo lekarz pobrał i każdy ruch łaputki mógł spowodować następne kłucie. Miśki dostały taką samą dawkę ale Hamsinka taka twardzielka ,że oka nie zmrużyła. Guruś padł ,zarył pysiem o podłogę a Mała cały czas w monitoringu.
Dziecinki strasznie zestresowane były, u Hamsinki serduszko waliło jak młot dosłownie
. Dopiero w takich momentach widać stres naszych dziecinek.
Krwi pobrał wet. do badań dużo, całe strzykawki gdyż pełen profil robiliśmy. Hamsinka jeszcze dodatkowo analiza krwi - wymaz aby w diagnozie żadnych wątpliwości nie było.
Czekanie na odczytanie wyników i samą diagnozę z pamięci muszę wymazać <diabeł> <diabeł> , trwało to bardzo długo bo niespójność w wynikach była i lekarz "głupot nie chciał przekazywać". <roll>
Ostatecznie u Hamsinki krew i wątroba jest Ok!
, tutaj największe obawy były. W rzultacie padło na drogi moczowe i pęcherz. Jeszcze raz mocz do analizy i dopiero leki. Kondycja dziewczynki jeżeli chodzi o wagę bez zarzutów 4,80 kg, piasku i kryształków zero
Guruś dalej za tłuściutki, u niego spadek z wagi to 10 dkg <diabeł> . Strasznie mi schudł <lol> z 6,50 na 6,40 ale nie przybrał mój kochany
Troszkę podwyższona glukoza ale tym nie kazał się denerwować. Oczywiście pioch pływa wciąż ,USG również robiliśmy. Teraz na Hillsa pomalutku przechodzimy bo chrupki troszkę większe i może lepszy efekt będzie.
Gdyby nie pomoc psychiczna wiadomo od KOGO
to wariacji bym już dostała
I jeszcze się pochwalimy <gwiżdże> , tubę przepiękną mamy <tańczy> <tańczy> najlepszy zakup jaki zrobiłam .Dla Gurusia tor przeszkód, Ruda Małpa wspina się od samego dołu do rozety(150 cm). Postaram się ten wyczyn utrwalić <mrgreen>. Ostatnio z łaputy dostałam w twarz gdy swój wścibski nochal do otworka wsadziłam
Hamsinka jak się rozsiądzie na jednym pięterku to Guruś już nie przejdzie w żadnym kierunku.
Tuba jest odlotowa i nie powiem przez KOGO wykonana :-P domyślajcie się SAME <lol>
Moje Futerka


Tak od początku .....W związku z tym , że u Hamsinki powtórzyła się drugi raz w moczu bilirubina więc musieliśmy krew córeczce upuścić. Po naradzie z naszą Matką zapakowałam oba koty do weta, żeby sprawiedliwie było
Dziecinki strasznie zestresowane były, u Hamsinki serduszko waliło jak młot dosłownie
Krwi pobrał wet. do badań dużo, całe strzykawki gdyż pełen profil robiliśmy. Hamsinka jeszcze dodatkowo analiza krwi - wymaz aby w diagnozie żadnych wątpliwości nie było.
Czekanie na odczytanie wyników i samą diagnozę z pamięci muszę wymazać <diabeł> <diabeł> , trwało to bardzo długo bo niespójność w wynikach była i lekarz "głupot nie chciał przekazywać". <roll>
Ostatecznie u Hamsinki krew i wątroba jest Ok!
Guruś dalej za tłuściutki, u niego spadek z wagi to 10 dkg <diabeł> . Strasznie mi schudł <lol> z 6,50 na 6,40 ale nie przybrał mój kochany
Gdyby nie pomoc psychiczna wiadomo od KOGO
I jeszcze się pochwalimy <gwiżdże> , tubę przepiękną mamy <tańczy> <tańczy> najlepszy zakup jaki zrobiłam .Dla Gurusia tor przeszkód, Ruda Małpa wspina się od samego dołu do rozety(150 cm). Postaram się ten wyczyn utrwalić <mrgreen>. Ostatnio z łaputy dostałam w twarz gdy swój wścibski nochal do otworka wsadziłam
Hamsinka jak się rozsiądzie na jednym pięterku to Guruś już nie przejdzie w żadnym kierunku.
Tuba jest odlotowa i nie powiem przez KOGO wykonana :-P domyślajcie się SAME <lol>
Moje Futerka

