Strona 91 z 138

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 lis 2016, 14:27
autor: PyzowePany
Widać <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 lis 2016, 14:39
autor: Kamila
o tak, Buliczek jak szlifuje wiewióreczkowa główke <serce> <serce> <serce> <serce> Chyba już go kocha :mdleje: :mdleje: :mdleje:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 lis 2016, 14:43
autor: aurora80
Mnie to zawsze rozczulają łapki Marcelka. Jak go głasiam to też tak czasami robi, że paluszki rozszerza. W ogóle straszny przytulak z niego... <serce>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 lis 2016, 14:57
autor: Fusiu
Ojej, jak pięknie <serce> <serce> <serce>

Zawsze mnie zastanawia dlaczego to kot rezydent liże kota, który przyszedł do domu jako drugi ( i nie chodzi mi tu o tzw. wylizywanie z miejscówki, tylko takie przyjacielskie lizanie w neutralnych miejscach przebywania)
U mnie czasem się zdarza, że Magnus idąc gdzieś, zatrzyma się przy Madoksiu, poliże po główce i idzie dalej. Madox czasem sam mu główkę podkłada, gdy Magnus skończy i idzie dalej. Ale Madox nigdy nie liże Magnusa <suchy>

Kocham Twoich chłopaków <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 lis 2016, 15:43
autor: joakar
Jacy oni są kochani <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 lis 2016, 16:17
autor: Dorszka
Fusiu pisze:Zawsze mnie zastanawia dlaczego to kot rezydent liże kota, który przyszedł do domu jako drugi ( i nie chodzi mi tu o tzw. wylizywanie z miejscówki, tylko takie przyjacielskie lizanie w neutralnych miejscach przebywania)
To po prostu utrwalone "dobre zachowania". Ten drugi kot na ogół trafia do domu jako kociak, gdy ten pierwszy jest dorosły, albo przynajmniej o kilka miesięcy starszy. Ten mały ma stale odruch podchodzenia do dorosłego kota, jak do matki, to typowa pozycja, podejście, pochylona głowa, nadstawiona pokojowo do pieszczoty. Jeśli rezydent jest pokojowy, reaguje na "dziecięcy" zapach, odpowie polizaniem, to na ogół takie zachowanie się utrwala, bo maluch będzie od czasu do czasu po taką pieszczotę przychodził, a ten starszy będzie na zaproszenie odpowiadał w sposób, który się sprawdził :) Potem to zostaje.

To ten sam odruch, z którym maluchy przychodzą do nas na głaskanie, taka sama pozycja, ta sama prośba, której MY nigdy nie odmawiamy <lol> Te starsze mają ją sprawdzoną na nas właśnie, i pewnie nie przychodzi im nawet do głowy, żeby wypróbować na innym kocie :kotek:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 lis 2016, 18:05
autor: Fusiu
<pokłon> to bardzo ciekawe co Pani napisała. Dziękuję

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 lis 2016, 22:38
autor: aurora80
Nie tylko rano ale również wieczorem trzeba się umyć <mrgreen>
https://youtu.be/P0dGPyREngU
Pozdrawiamy <serce>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 09 lis 2016, 23:40
autor: Beate
Kochani są <serce> <serce>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 10 lis 2016, 07:15
autor: Lelka
Jak dobrze, że między chłopakami już jest ok :ok: U nas nadal o takim zachowaniu nie ma mowy i pewnie już nigdy nie będzie :((((