Strona 91 z 171

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL

: 16 lip 2016, 07:55
autor: Lelka
fado123 pisze: no i skończyło się tak <lol>
Obrazek
Uwielbiam takie pozycje <mrgreen>
Don wie co dobre i jak należy potem się zachować aby wyrosnąć na duuużego kotka. To działa, czego dowodem jest mój TŻ :haha:

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL

: 16 lip 2016, 08:25
autor: yamaha
<lol> <lol> <lol> :kotek: :ok:

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL

: 16 lip 2016, 08:47
autor: Natashas
Kochane pełne brzusio <zakochana>

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL

: 16 lip 2016, 11:43
autor: fado123
turmalinka pisze:wyobrazacie sobie jakie to musi byc meczace zjesc cala pizze?
do tej pory śpi he he

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL

: 16 lip 2016, 11:44
autor: fado123
Lelka pisze:
fado123 pisze: no i skończyło się tak <lol>
Obrazek
Uwielbiam takie pozycje <mrgreen>
Don wie co dobre i jak należy potem się zachować aby wyrosnąć na duuużego kotka. To działa, czego dowodem jest mój TŻ :haha:
<rotfl> <rotfl> <lol>

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL

: 16 lip 2016, 20:00
autor: Luinloth
DD wie co dobre :kotek:
Ale my tu śmieszki heheszki, a ostatnio Eris zaczęła pieczołowicie oblizywać kilka zapomnianych przez pańcię...chipsów tortilla CHILI <shock> Duża pogoniła, a kić zdziwiona, przecież to prawie jak chrupki dla kota <lol>

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL

: 16 lip 2016, 22:19
autor: Charlotte
Cudak mały <mrgreen>

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL

: 17 lip 2016, 08:42
autor: fado123
Luinloth pisze:DD wie co dobre :kotek:
Ale my tu śmieszki heheszki, a ostatnio Eris zaczęła pieczołowicie oblizywać kilka zapomnianych przez pańcię...chipsów tortilla CHILI <shock> Duża pogoniła, a kić zdziwiona, przecież to prawie jak chrupki dla kota <lol>
O ja, no chili to ja jej współczuję <shock>

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL

: 17 lip 2016, 13:28
autor: Luinloth
No właśnie skubanej smakowało <shock> musiałam ją odgonić i zabrać jej te zakazane przysmaki. A potem się martwiłam tylko czy jej po tym brzuszek nie rozboli, ale o dziwo nawet jej nie suszyło.

Re: Don Diego Luna-Gatto*PL

: 20 lip 2016, 00:16
autor: sandra
Ja tez chipsiki muszę chować przed kotem, bo zawsze go otwarta paczka fascynuje - raz dałam mu powąchać, zeby sie przekonał jakie to paskudztwo, to spróbował wylizać <shock> Wiec juz nie jem chipsów, zeby sie z nim nie kłócić <lol>
Donek ślicznie rośnie :kotek: piękne ma futerko, wyglada na takie lśniące :)