Strona 92 z 145
: 25 sty 2012, 21:36
autor: Dorota
Soniu ja tylko odmierzam 70 g a Guruś nigdy nie zjada całej miarki

, staram się aby z tej porcji zostawoła przynajmiej 1/3 chrupek. Do tego menu dochodzi pół porcji sheby i mięsko ok. 30g.
Wet. mi potwierdził , że odchudzanie kota jest bardzo trudne i niebezpieczne , nie wolno robić tego zbyt drastycznie tylko bardzo małymi kroczkami :-)
: 25 sty 2012, 21:41
autor: Sonia
Moje z tej porcji co pisałam też nie zawsze zjadają wszystkiego. Wszystko zależy od dnia, albo widzi mi się :-)
: 25 sty 2012, 21:46
autor: Dracanka
Ale Gurion ładny <zakochana>
Dorotko, pokaż TUBĘ <diabeł> No przecież i ja się w Poznaniu zaśliniałam na takie... Latałyśmy z ozorami wywalonymi na widok TUB, a teraz Ty masz swoją i jeszcze pokazac nie chcesz!
No weź! Pękam z zazdrości <mrgreen>
: 25 sty 2012, 21:57
autor: Dorota
TUBaaaaaaa jest piękna , :-P ta z Poznania do pięt jej nie dorasta, KTOŚ może potwierdzić <lol> . W sobotę albo niedzielę postaram obfocić nasz nowy nabytek, to Sami ocenicie.
Guruś nigdy nie przepadał za rozetami a teraz śpi w niej nocy i Hamsinki nie dopuszcza <diabeł> taka Ruda Małpa . A może rodzinne zapaszki w niej czuje.....

: 25 sty 2012, 22:02
autor: Anka
moja wet mówiła to samo, że trzeba delikatnie i absolutnie ie zmniejszac porcji radykalnie. Lucek dostawał póki co dobową porcję suchego i NIGDY nie zjadł w całości tego w ciągu doby. Do tego raz kiedyś (jak mi się przypomni i o ile mam) dostaje wołowinke przemrożoną, ale do dosłownie 5-6 kawałeczków, bo więcej na raz nie zje, a przelezonego nie chce tknąc. U moich rodziców dawno nie bylismy, więc kabanosów nie dostaje <mrgreen> A przytył od chyba wiosny z 6,2 na 6,8...
Wetka powiedziała, że mam mu suchej mniej sypac, ale nie dużo mniej, tylko delikatnie zmniejszac do momentu aż zacznie zjadac wszystko na dobę. No i Lucek je rano po wstaniu, potem kilka godzin póxiej też coś chrupnie i wieczorem przed spaniem. W nocy wcale. Ogólnie trudno go złapac przy misce.
A Guruś dużo musi zrzucic?
: 25 sty 2012, 22:07
autor: Dorszka
Uważam, że jeszcze 4 takie dziesiątki, i będzie super - doskonale sobie moja Dorotka radzi, jak już mamy ubytek, to ja dobrej myśli jestem <mrgreen> Chyba, że wet więcej kazał zrzucić...
: 25 sty 2012, 22:54
autor: Dorota
taaaaa
Dorszko 10 dkg to strasznie dużo

, wet nie mówił o ilości tylko macał tłuszczyk Gurusiowy i do kręgosłupa nie mógł się dokopać, przez zwały sierści oczywiście <lol>
a tak na poważnie to kazał zrzucić wagę bo takie grubiutkie kotki gorsze w rokowaniach przy różnych dolegliwościach i podobnie jak u ludzi ,częściej zapadają na choroby.
Żywienie Guru nie jest proste bo chłopczyk nic nie zjada od 4 rano do 16.
W związku z trwającym wciąż "mymłonem" nie wyjada Hamsini chrupek ale są i złe strony gdyż większą ilość dawki dziennej zajada wieczorkiem

Wszystkiego nie da się pogodzić <oops>
Natomiast Dziewcze nasze liliowe idealne w sam raz <serce>
: 25 sty 2012, 23:10
autor: Anka
A ile Guruś ma lat?
Bo ja myslałam, że dziady dopiero po 30 brzuch zapuszczają, a tu Lucek cos ok 22 lat ma i co?? I CO?? POdobno worek zaczyna się sadłem zapełniac, zamiast pusty byc..
: 26 sty 2012, 01:16
autor: Renia
Guruś, co one to gadają. Jesteśmy razem w klubie, ja też będę zrzucać po 10dkg
A ten ubytek wagi, to nie czasem z powodu upuszczenia krwi ?? <lol>
: 26 sty 2012, 08:25
autor: Sonia
Renia pisze:A ten ubytek wagi, to nie czasem z powodu upuszczenia krwi ?? <lol>
Hehehe Renia nie dobijaj Dorotki <lol>