Strona 92 z 138

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 10 lis 2016, 09:10
autor: Kamila
cudowna toaleta <serce> <serce> Marcelek jakie ma pysio zdziwione, że ktos im przeszkadza <lol> Kto by pomyślał, że jeszcze niedawno Buliś syczał i atakował wiewiórka <lol> <lol> <lol>
A kiedy Buliś ma kolejną operację?

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 10 lis 2016, 11:35
autor: Luinloth
No cuda kochane <serce> <serce> <serce>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 10 lis 2016, 21:23
autor: oleena
Jejku, ale z nich słodziaki <zakochana> Ślicznie się przytulają, a Bulik jaki troskliwy starszy brat :-)

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 12 lis 2016, 10:29
autor: Kamiko
Wiewór chyba podrósł :-)
Buliczek już nie ma smutnych oczu :kotek:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 13 lis 2016, 19:04
autor: sandra
jakie słodziaki <serce> <serce> Wiewiór jest niesamowity i słodko łaputki rozczapierza <zakochana> <zakochana> Buliczek kochany wygląda coraz lepiej :kotek: :kotek: strasznie smutno, że musi mieć jeszcze jedną operację i przeżywać ten koszmar od początku :(((( potem już MUSI byc zawsze wszystko dobrze, limit nieszczęść wyczerpany! :kotek: :kotek:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 13 lis 2016, 19:37
autor: Yolla
Marcel już teraz jest pięknie brysiowy <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A co będzie jak dorośnie :mdleje:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 14 lis 2016, 07:37
autor: joakar
Faktycznie trudna ta przyjaźń <rotfl>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 14 lis 2016, 11:43
autor: Kamila
cos się długo Aurorka nie odzywa :((((

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 17 lis 2016, 06:10
autor: Lelka
Aurorko <?> <?> <?>

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

: 19 lis 2016, 11:09
autor: Kamila
No, no, no Aurorko :nie: jesteś na forum a o Buliczku i wiewiórku nic nie piszesz, a my się tu martwimy ;-(