Moje rosyjskie słoneczka

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Moje rosyjskie słoneczka

Post autor: Beate »

Wiem, że łatwo powiedzieć, ale nie martw się Asiu na zapas :hug:
Najważniejsze, żeby zdiagnozować poprawnie <ok> <ok> <ok> <ok> Majunię :kotek:
Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 3773
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Moje rosyjskie słoneczka

Post autor: Kamila »

<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> za Majunię, biedna ile ona się do tych wetów najeździ, moja Liluszkia tez ostatnio często odwiedzała klinikę, a nie lubi tego bardzo :nie: ale jak mus to mus.
Asiu :hug: :hug: :hug: :hug: :hug:
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Moje rosyjskie słoneczka

Post autor: Luinloth »

<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> za Majunię!
Asiu, nie martw się. Spójrz na to tak, że badanie pomoże Ci jej jak najszybciej pomóc i rozwiązać problemy :hug:
Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 3011
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Moje rosyjskie słoneczka

Post autor: jasminka »

Asiu weź z sobą wyniki badań mogą się przydać :-) i Majeczkę ;-))
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Moje rosyjskie słoneczka

Post autor: asiak »

Byliśmy wczoraj w Olsztynie na usg. Obecnych było trzech lekarzy. Cała trójka oglądała wyniki Majuni i nikt nie widzi nic niepokojącego.
Usg nic nie wykazało, wszystko jest ok. Sama nie wiem, czy mam się cieszyć czy martwić.
Lekarz powiedział, że nie ma co szukać dziury w całym. Dodam, że byłam u lekarza, który ma dobre opinie w internecie i 25 lat praktyki.
Po niedzieli mamy zrobić ponownie badanie moczu. Majunia zachowuje się bez zmian, koopka w kuwecie, apetyt dopisuje. Jedyne, co zalecił lekarz, to odchudzić troszkę Majunię.
Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 1535
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: Moje rosyjskie słoneczka

Post autor: sandra »

Asiu, to super wiadomości <tańczy> Jakby cos było na tym usg złego, to na pewno ktorys z lekarzy by zauwazyl :) Mam nadzieje, ze wszystkie wyniki beda dobre :) moze rzeczywiście ze stresu te kupki ładowały poza kuweta? Super, ze juz trafiają gdzie trzeba <ok>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Moje rosyjskie słoneczka

Post autor: asiak »

Usg robił akurat jeden lekarz - specjalista od usg. Mi się wydaje, że powodem robienia koopki poza kuwetą były zapchane gruczoły około odbytowe. Od momentu wyczyszczenia gruczołów, koopka jest w kuwecie i nie śmierdzi tak jak kiedyś.
Majunia jest na razie na karmie weterynaryjnej na problemy brzuszkowe, smakuje jej, ale nie wiem co dalej...
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Moje rosyjskie słoneczka

Post autor: Mago »

asiak pisze:W tym miejscu chcę podziękować dla Mago, że tak pięknie nam rozrysowała półeczki i rozety :)
Małgosiu, to dzięki Tobie, Pumpelki mają mini koci raj :)
Dziękuję Obrazek
Przepraszam, dopiero dziś dotarłam do wątku Pumpelków. Cieszę się bardzo, że kotki korzystają ze swoich miejscówek.
Asiu, a jak ich relacje? Jest między nimi spokojniej czy nie zaobserwowałaś poprawy?
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Moje rosyjskie słoneczka

Post autor: maga »

Asiu, jak najbardziej masz się cieszyć. :)
Zrób mocz powtornie, za jakiś czas krew i oby problemy się uspokoily.
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Moje rosyjskie słoneczka

Post autor: asiak »

Bawię się z nimi częściej tzn. codziennie rano i wieczorem. Przed wyjściem do pracy i po przyjściu.
Kiedyś tego nie robiłam codziennie. Ale Kacper już się tak przyzwyczaił, że tylko jak przyjdę to namiałkuje do zabawy. Nieraz się wymęczy i odpoczywa, a nieraz zaczepia Majunię, więc znowu zaczynamy zabawę. Nie wiem, może źle coś robię, bo mam wrażenie, że on ją zaczepia specjalnie, żeby zachęcić mnie do zabawy. Do zaczepek nie dopuszczam. Wiem, że nie należy zaczynać zabawy w momencie jak zaczepia Majunię, ale to chwila i on już jest przy niej. Zaczyna się od zastępowania jej drogi, wtedy najczęściej zaczynam zabawę. Nie wiem jak postępować z tym moim czortem :(
Zablokowany