Strona 920 z 1053

Re: Moje rosyjskie słoneczka

: 09 gru 2016, 21:03
autor: asiak
No, taki zaczepialski się z niego zrobił...
Sam nie wiem czemu, co zrobiliśmy (robimy) źle? :(
Cieszę się Margitko ogromnie, że zajrzałaś do nas :kiss:

Re: Moje rosyjskie słoneczka

: 09 gru 2016, 21:13
autor: margita
Super półeczki i rozetki się u Ciebie pojawiły ... bardzo mi się podobają ...
U nas Bronuś dalej rządzi, ale już nie tak agresywnie jak kiedyś ...
pokazuje swoje tylko wtedy jak mała go zbyt zdenerwuje ...
Wcześniej jak atakował Izarkę dla własnej zabawy (bo tak to wyglądało) - to zwracałam mu uwagę i go od Izarki odganiałam. Zauważyłam po pewnym czasie, że ona nabrała większej pewności, a on dał za wygraną ...
Mam nadzieję, że Kacperkowi też po pewnym czasie to przejdzie ... choć pewnie to silny facet i łatwo nie będzie ... :-)

Re: Moje rosyjskie słoneczka

: 09 gru 2016, 21:23
autor: asiak
A widzisz, nie pamiętam takiej sytuacji u Ciebie... ja też go odganiam (delikatnie :-) ) od Majuni, ale on strasznie upierdliwy jest :)

Re: Moje rosyjskie słoneczka

: 09 gru 2016, 21:33
autor: margita
Asiu ... nic źle nie zrobiliście ... to pewnie Kacperek zmężniał, stał się takim pewnym siebie facetem i to wykorzystuje ... czuje swoją przewagę ...
Musisz nad tym czuwać i reagować zdecydowanie jeśli będzie zbyt natarczywy dla Majuni ...
W końcu do tego pięknego łebka dotrze, że to się nie opłaca ... a przy tym dużo go przytulaj i dawaj odczuć że jest najukochańszy na świecie ... może on jest zazdrosny o Ciebie ... u mnie tak jest ...
dlatego bardzo dużo Bronusia głaszczę, przytulam, mówię do niego ... i w końcu to podziałało ... nie wyżywa się już na Izarce ... zmienił taktykę, stara się być bliżej mnie niż Izarka ... i sama powiem, że na tym wygrał <mrgreen>
A Izarunia nie jest zazdrosna, a chwilę na czułości zawsze i tak znajdzie ... :kotek:

Re: Moje rosyjskie słoneczka

: 09 gru 2016, 21:46
autor: asiak
margita pisze:Asiu ... nic źle nie zrobiliście ... to pewnie Kacperek zmężniał, stał się takim pewnym siebie facetem i to wykorzystuje ... czuje swoją przewagę ...
Musisz nad tym czuwać i reagować zdecydowanie jeśli będzie zbyt natarczywy dla Majuni ...
W końcu do tego pięknego łebka dotrze, że to się nie opłaca ... a przy tym dużo go przytulaj i dawaj odczuć że jest najukochańszy na świecie ... może on jest zazdrosny o Ciebie ... u mnie tak jest ...
dlatego bardzo dużo Bronusia głaszczę, przytulam, mówię do niego ... i w końcu to podziałało ... nie wyżywa się już na Izarce ... zmienił taktykę, stara się być bliżej mnie niż Izarka ... i sama powiem, że na tym wygrał <mrgreen>
A Izarunia nie jest zazdrosna, a chwilę na czułości zawsze i tak znajdzie ... :kotek:
Margitko, u nas Kacperek jest więcej przytulany od Majuni, bo się bardziej daje :) Majunia, to taka księżniczka, więc o zazdrość tu raczej nie chodzi.
Pilnuję ich jak najbardziej, nie mogę spokojnie śniadania zjeść i kolacji, bo cały czas czuwam. Wrzodów żołądka dostanę <lol>
Najgorsze jest to, że jak się z nimi bawię, to Kacperek parę razy poskacze, po czym się kładzie i macha łapką. Nudzi go zabawa, nie da się wymęczyć. Jak usiądę, zaczyna na nowo dreptanie za Majunią :( Po paru minutach w końcu odpuszcza, ale jest bardzo natrętny...

Re: Moje rosyjskie słoneczka

: 09 gru 2016, 22:07
autor: margita
hm .... co to może być? no na zazdrość to faktycznie nie wygląda ... raczej chyba na nudę ...
to spryciula zabawę sobie znalazł ...
póki co to niestety spokojnie śniadań i kolacji nie pojesz ... czuwać musisz ... uwagę zwracaj zdecydowanym głosem ... wiadomo nie krzykiem, ale musi być ton zdecydowany, nie proszący ...
Ja wstawałam, podchodziłam w jego kierunku i zdecydowanie można powiedzieć wykrzykiwałam jego imię i że "nie wolno" ... tak, że on sam od Izarki odchodził, wiedząc że robi źle ... i w końcu przestał ...
na tę chwilę nic innego do głowy mi nie przychodzi ...
mały zbój ... :kotek:

Re: Moje rosyjskie słoneczka

: 09 gru 2016, 22:30
autor: asiak
Margitko, ja też tak robię, że zdecydowanie mówię: Kacper, nie wolno! Często zatrzymuje się wtedy, ale zaraz na nowo robi to samo... ale ja nie popuszczam, i tak jak mówisz, nie jem spokojnie, bo pilnuję. Mam nadzieję, że mu przejdzie...
A jeszcze zapytam, długo to u Was trwało?

Re: Moje rosyjskie słoneczka

: 09 gru 2016, 22:57
autor: margita
asiak pisze:Margitko, ja też tak robię, że zdecydowanie mówię: Kacper, nie wolno! Często zatrzymuje się wtedy, ale zaraz na nowo robi to samo... ale ja nie popuszczam, i tak jak mówisz, nie jem spokojnie, bo pilnuję. Mam nadzieję, że mu przejdzie...
A jeszcze zapytam, długo to u Was trwało?
Asiulku ... niestety u mnie dosyć długo ... musisz być cierpliwa ...
miejmy nadzieję, że i to mu się znudzi ... i nie będzie to trwało tak długo jak u mnie ...
Bronuś w ogóle jakoś tak spoważniał, zrobił się bardziej milusiński i przytulasty ... zmądrzał chłopczyk z wiekiem ... <mrgreen>

Re: Moje rosyjskie słoneczka

: 10 gru 2016, 10:28
autor: asiak
Dziękuję Ci Margitko :) Pocieszyłaś mnie, że długo, bo myślałam, że może krótko i pomyślałam, że u nas beznadziejny przypadek <lol> Będę cierpliwa :) Przecież w końcu musi mu się znudzić :)

Re: Moje rosyjskie słoneczka

: 10 gru 2016, 11:00
autor: margita
asiak pisze:Dziękuję Ci Margitko :) Pocieszyłaś mnie, że długo, bo myślałam, że może krótko i pomyślałam, że u nas beznadziejny przypadek <lol> Będę cierpliwa :) Przecież w końcu musi mu się znudzić :)
musi, musi ... <mrgreen>
i niech nie kojarzy tego momentu z niczym dobrym .... bo wtedy będzie myślał, że jak zaczepi Majunie to coś dobrego się przydarzy ... Zwróć mu zdecydowanie uwagę, że nie wolno i nic w zamian w tym akurat momencie nie oferuj ... <mrgreen>
mam nadzieję, że można zrozumieć o co mi chodzi ... <oops>