Strona 94 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 maja 2013, 15:52
autor: elwiska3
Kupiła dziś drzem wiśniowy - w planach są wieczorne naleśniki <lol>
TZ będzie smażył <oops>

a tak z innej beczki ale tez jedzeniowo

Ogólnie ostatnio nie kupuję słodyczy - żeby nie jeść ich prawie non stop i ile jest w domu
ale takie "miękkie chrupki" z nas, że:
- wyjedliśmy u już Tosi Nutellę
- wiśnie deserowe ze słoika
- płatki do mleka na sucho
- miód
- przedwczoraj robiłam kogel-mogel z 5 jajek <lol>
- kakao na sucho łyżeczka
itp itd
tylko po co się okłamuję, że słodyczy nie jem <gwiżdże>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 maja 2013, 15:55
autor: yamaha
:haha: Oplulam ekran....

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 maja 2013, 16:05
autor: Arla
Hm,to jeszcze cukier z cukiernicy wam został <gwiżdże> ?

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 maja 2013, 16:39
autor: Bartolka
Arla pisze:Hm,to jeszcze cukier z cukiernicy wam został <gwiżdże> ?
Jak byłam mała to w desperacji i to wyjadałam <lol> Tak uwielbiałam słodkie

elwiska :-) Tak się zastanawiam... Co musiałby robić/nie robić Karmelek abyś uznała, że jest wszystko ok? ;-))

Super, że Tosia zdrowa :-)

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 maja 2013, 16:41
autor: Arla
No właśnie Bartolka ,zobacz jak unika słodkości nasza forumowa koleżanka .Cóż jej zostało?Tylko cukierniczka <gwiżdże>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 maja 2013, 17:03
autor: EwaL
Co do tematu jedzeniowego, dzisiaj koleżanka w pracy stwierdziła, że całe zło przy odchudzaniu siedzi w pszenicy. Czyli wniosek na dziś: nie jemy rzeczy, które mają w sobie pszenicę. A taka czekolada na przykład? Za grosz pszenicy tam nie ma! I znowu musimy stawiać nowe wnioski>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 maja 2013, 17:12
autor: yamaha
"Michalki" to nie czekolada chyba ? <strach> (powiedzialam "chyba" wiec sie prosze nie czepiac <mrgreen> ).
Bo my z TZ'em od kiedy wrocilismy z Polski z SIATKA Michalkow (rozne smaki) to diete michalkowa dosc sumiennie stosujemy <święty>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 maja 2013, 17:50
autor: elwiska3
yamaha pisze:"Michalki" to nie czekolada chyba ? <strach> (powiedzialam "chyba" wiec sie prosze nie czepiac <mrgreen> ).
Bo my z TZ'em od kiedy wrocilismy z Polski z SIATKA Michalkow (rozne smaki) to diete michalkowa dosc sumiennie stosujemy <święty>
to bardzo słuszna koncepcja
od jutra koniec oszukiwania - kupuję Michałki <lol>

Cukru w cukiernicy nie ruszam - nie lubię to po pierwsze, a poza tym nie słodzimy ani kawy ani herbaty, wiec u nas cukier to czasem rarytas dla gości przeznaczony ( zapominamy często kupić)

A co do Karmelka to zachowanie jak od linijki i standardowo Bartolko <oops> i będzie ok <rotfl>
wiem wiem jestem :brzydal:
no zaniepokoił mnie syncio bo na tą chorą łapkę w lutym tez początkowo niewiele wskazywało. A jednak bolała.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 maja 2013, 17:52
autor: yamaha
Jak ja uwielbiam Michalki.... <roll> <zakochana>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 maja 2013, 20:15
autor: margita
Super że Tosi wyniki dobre ... to najważniejsze ... :radocha:

a za te opowieści o słodkościach to Was ... :axe:
teraz nawet myśleć o nich nie chcę ... a też kocham Michałki ... <lol>