Mossy z TYCAT PL, w domu zwana Luną - liliowa brytyjka :))
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
Oczy może i kochane ale mój urwisek dołożył mi wczoraj pracy.
Ponieważ zrobiło się chłodno a nawet zimno bym powiedziała, to wczoraj zabrałam się za generalniejsze sprzątanie chałupy. Jak już wszystko wysprzątałam i poszłam się kąpać usłyszałam mały łomot, wychodzę a na podłodze leży szklanka z rozlaną a nawet rozbryzganą po całym pokoju colą
Nie wiem co Lunia robiła - może chciała ściągnąć serwetkę z małego stolika co jej się zdarza. Możliwe że szklanka na niej stała no i sobie spadła. I tak miałam mycie podłogi, wersalki, mebli od początku. <lol>
I jeszcze jeden zwyczaj mojego maleństwa mnie dziwi.. Zawsze jak wejdzie wylizać wannę po mojej kąpieli, wymoczy sobie łapki i umyje to idzie do kuwety załatwić swoje potrzeby
Czemu z mokrymi łapami to nie wiem.. Potem wylatuje ze żwirkiem na łapach i roznosi go po cołym domu <diabeł>
Ale i tak ją kocham bardzo bardzo. <zakochana>
Ponieważ zrobiło się chłodno a nawet zimno bym powiedziała, to wczoraj zabrałam się za generalniejsze sprzątanie chałupy. Jak już wszystko wysprzątałam i poszłam się kąpać usłyszałam mały łomot, wychodzę a na podłodze leży szklanka z rozlaną a nawet rozbryzganą po całym pokoju colą
Nie wiem co Lunia robiła - może chciała ściągnąć serwetkę z małego stolika co jej się zdarza. Możliwe że szklanka na niej stała no i sobie spadła. I tak miałam mycie podłogi, wersalki, mebli od początku. <lol>
I jeszcze jeden zwyczaj mojego maleństwa mnie dziwi.. Zawsze jak wejdzie wylizać wannę po mojej kąpieli, wymoczy sobie łapki i umyje to idzie do kuwety załatwić swoje potrzeby
Ale i tak ją kocham bardzo bardzo. <zakochana>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Po Twoim poście Aniu jednak złość mi na Bentley'a przeszła przez zrobiony przez niego bałagan w łazience <lol> , nic przynajmniej nie zostało zalane <gwiżdże> Luna szaleeeeje niesamowicie, ale to dobrze, że ma tyyyyyyyle energi <ok> <klaszcze>Ania_83 pisze:Oczy może i kochane ale mój urwisek dołożył mi wczoraj pracy.
Ponieważ zrobiło się chłodno a nawet zimno bym powiedziała, to wczoraj zabrałam się za generalniejsze sprzątanie chałupy. Jak już wszystko wysprzątałam i poszłam się kąpać usłyszałam mały łomot, wychodzę a na podłodze leży szklanka z rozlaną a nawet rozbryzganą po całym pokoju colą![]()
Nie wiem co Lunia robiła - może chciała ściągnąć serwetkę z małego stolika co jej się zdarza. Możliwe że szklanka na niej stała no i sobie spadła. I tak miałam mycie podłogi, wersalki, mebli od początku. <lol>
I jeszcze jeden zwyczaj mojego maleństwa mnie dziwi.. Zawsze jak wejdzie wylizać wannę po mojej kąpieli, wymoczy sobie łapki i umyje to idzie do kuwety załatwić swoje potrzebyCzemu z mokrymi łapami to nie wiem.. Potem wylatuje ze żwirkiem na łapach i roznosi go po cołym domu <diabeł>
Ale i tak ją kocham bardzo bardzo. <zakochana>
- Giovanna
- Posty: 258
- Rejestracja: 03 lut 2012, 12:21
Ania_83 pisze:I jeszcze jeden zwyczaj mojego maleństwa mnie dziwi.. Zawsze jak wejdzie wylizać wannę po mojej kąpieli, wymoczy sobie łapki i umyje to idzie do kuwety załatwić swoje potrzebyCzemu z mokrymi łapami to nie wiem.. Potem wylatuje ze żwirkiem na łapach i roznosi go po cołym domu <diabeł>
>
jak pełna toaleta, to pełna toaleta
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
Wredota mała <lol> , ale jak takiego pięknego pycholka nie kochać <roll> <zakochana>Ania_83 pisze: I jeszcze jeden zwyczaj mojego maleństwa mnie dziwi.. Zawsze jak wejdzie wylizać wannę po mojej kąpieli, wymoczy sobie łapki i umyje to idzie do kuwety załatwić swoje potrzebyCzemu z mokrymi łapami to nie wiem.. Potem wylatuje ze żwirkiem na łapach i roznosi go po całym domu <diabeł>
Ale i tak ją kocham bardzo bardzo. <zakochana>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
Taaak, Lunia dba o moje oczy co by od komputera się nie popsuły i figure co bym nie nudziła się i nie siedziała tylko sprzątała <diabeł> Wczoraj tak samo - moczenie łapek.. i siup do kuwety <mrgreen>
Dziś jeszcze wredota nie dała mi spać. Jak generalnie nie mogę powiedzieć że w nocy mnie budzi to dzisiaj miałam pobudkę przed 4 rano i regularne gadanie, drpanie pościeli, zaciekłe rwanie pościeli, skakanie na moje nogi, otwieranie wszystkich szaf i wyciąganie z nich różnych rzeczy itd itd.. No ale jak ją wziełam na ręce mówić jej jaka to z niej wredota to włączyła swój motorek i zamiast dać jej opr to powiedziałam - ojej mo=ój kochany niedobry kotek. Kładz się grzecznie spać. Po czym padłam na łóżko, a Lunia swoje zaczęła od początku <diabeł>
Ale i tak nie mogę narzekać bo generalnie to nie jest natrętna w nocy, powiedziałabym że jest grzeczna bo śpię tyle ile muszę a pobudkę mam tylko jedną krótką najczęściej koło 5 - ale to na zasadzie przypominania o sobie <mrgreen>
Dziś jeszcze wredota nie dała mi spać. Jak generalnie nie mogę powiedzieć że w nocy mnie budzi to dzisiaj miałam pobudkę przed 4 rano i regularne gadanie, drpanie pościeli, zaciekłe rwanie pościeli, skakanie na moje nogi, otwieranie wszystkich szaf i wyciąganie z nich różnych rzeczy itd itd.. No ale jak ją wziełam na ręce mówić jej jaka to z niej wredota to włączyła swój motorek i zamiast dać jej opr to powiedziałam - ojej mo=ój kochany niedobry kotek. Kładz się grzecznie spać. Po czym padłam na łóżko, a Lunia swoje zaczęła od początku <diabeł>
Ale i tak nie mogę narzekać bo generalnie to nie jest natrętna w nocy, powiedziałabym że jest grzeczna bo śpię tyle ile muszę a pobudkę mam tylko jedną krótką najczęściej koło 5 - ale to na zasadzie przypominania o sobie <mrgreen>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Musisz się "przemóc" i nie wstawać do niej jak urządza takie "cyrki" <lol> ja to wypróbowałam na Bentley'u. Mała próbuje za wszelką cenę zwrócić na siebie Twoją uwagę i w dodatku kosztem Twojego snu, Ty wyjdziesz do pracy niewyspana a ona.. odeśpi w dzień <gwiżdże> <lol> . Bentley budził mnie kiedyś o 4 i do niego wstawałam
. Później poczytałam porady na forum, zaparłam się <lol> i nie reagowałam na jego zachowania o nieludzkich porach <lol> i muszę Ci powiedzieć, że podziałało. Bentley mnie nie budzi, przychodzi tylko ok. 7 na przytulanie, całowanie itp.
i zasypia ze mną. Wstajemy tak o 8 na wspólne śniadanie <lol>