Strona 96 z 614

: 09 sie 2012, 18:25
autor: kotku
O rety, nie wiem kto piękniejszy! <zakochana>
Ciągnie swój do swego, dwie gwiazdy. Lena śliczna jesteś!

: 09 sie 2012, 18:30
autor: Miss_Monroe
Dziewczyny jestem czerwona jak burak, przestańcie <lol> ! Bentley od godziny się RUSZA i to INTENSYWNIE <klaszcze> <ok> bo łapie muchę <lol> ! Chyba codziennie będą jakąś mu łapała i do pokoju wpuszczała <gwiżdże> .

: 09 sie 2012, 18:40
autor: Sonia
U mnie jest to samo. Totalne lenie, jedynie co ich ruszy, to jak jakiś owad wpadnie. Też się już zastanawiałam czy nie łapać im muchy i nie wpuszczać codziennie dla rozrywki <lol>

: 09 sie 2012, 18:42
autor: Miss_Monroe
Sonia pisze:U mnie jest to samo. Totalne lenie, jedynie co ich ruszy, to jak jakiś owad wpadnie. Też się już zastanawiałam czy nie łapać im muchy i nie wpuszczać codziennie dla rozrywki <lol>
Soniu wydaje mi się, że jest to najlepsza i najtańsza zabawka dla kotów <lol> ! Niestety mucha jakaś ferelna nam się trafiła :-x <lol> . Nie dość, że jakaś gruba to tylko z godzinę polatała a teraz siedzi w jednym miejscu, Bentley patrzy na nią i... oboje jak z kamienia <lol> !

: 09 sie 2012, 18:48
autor: Sonia
Miss_Monroe pisze:
Sonia pisze:U mnie jest to samo. Totalne lenie, jedynie co ich ruszy, to jak jakiś owad wpadnie. Też się już zastanawiałam czy nie łapać im muchy i nie wpuszczać codziennie dla rozrywki <lol>
Soniu wydaje mi się, że jest to najlepsza i najtańsza zabawka dla kotów <lol> ! Niestety mucha jakaś ferelna nam się trafiła :-x <lol> . Nie dość, że jakaś gruba to tylko z godzinę polatała a teraz siedzi w jednym miejscu, Bentley patrzy na nią i... oboje jak z kamienia <lol> !
A Ty nie czytałaś instrukcji obsługi takiej zabawki? <shock>
Żeby była prawidłowo wykorzystana, to trzeba z ręcznikiem zaganiać muchę brysiom. My ostatnio z Tż staliśmy w pokoju po przeciwległych ścianach i zaganialiśmy muchę, a bryśki na biurku szczekały i robiły ataki. Wyglądało to mniej więcej tak, jak gra w tenisa stołowego z kotami w środku zamiast siatki :haha:

: 09 sie 2012, 18:51
autor: margita
Sonia pisze:
Miss_Monroe pisze:
Sonia pisze:U mnie jest to samo. Totalne lenie, jedynie co ich ruszy, to jak jakiś owad wpadnie. Też się już zastanawiałam czy nie łapać im muchy i nie wpuszczać codziennie dla rozrywki <lol>
Soniu wydaje mi się, że jest to najlepsza i najtańsza zabawka dla kotów <lol> ! Niestety mucha jakaś ferelna nam się trafiła :-x <lol> . Nie dość, że jakaś gruba to tylko z godzinę polatała a teraz siedzi w jednym miejscu, Bentley patrzy na nią i... oboje jak z kamienia <lol> !
A Ty nie czytałaś instrukcji obsługi takiej zabawki? <shock>
Żeby była prawidłowo wykorzystana, to trzeba z ręcznikiem zaganiać muchę brysiom. My ostatnio z Tż staliśmy w pokoju po przeciwległych ścianach i zaganialiśmy muchę, a bryśki na biurku szczekały i robiły ataki. Wyglądało to mniej więcej tak, jak gra w tenisa stołowego z kotami w środku zamiast siatki :haha:
ale się uśmiałam.... <rotfl>
będziemy próbowac... <mrgreen>

: 09 sie 2012, 18:57
autor: Miss_Monroe
Soniu nawet nie pomyślałam <pokłon> no patrz, to my mieliśmy na prawdę wybrakowaną muchę! Nie dość, że grubasek to jeszcze bez instrukcji do nas wleciała! Zaraz wezmę ścierkę z kuchni i idę ją zaganiać <gwiżdże> ! Chciałabym, żeby Bentley raz padł spać... z powodu zmęczenia zabawą <lol> , ale to byłby cudny widok!

: 09 sie 2012, 18:59
autor: Miss_Monroe
Bentley jak widzi ptaki za oknem lub muchy, to też tak specyficznie na nie "szczeka", mój mąż raz myślał, że coś go boli i tak się przestraszył, ale miałam ubaw <lol> !

: 10 sie 2012, 08:55
autor: yamaha
Sonia pisze:
Miss_Monroe pisze:
Sonia pisze:U mnie jest to samo. Totalne lenie, jedynie co ich ruszy, to jak jakiś owad wpadnie. Też się już zastanawiałam czy nie łapać im muchy i nie wpuszczać codziennie dla rozrywki <lol>
Soniu wydaje mi się, że jest to najlepsza i najtańsza zabawka dla kotów <lol> ! Niestety mucha jakaś ferelna nam się trafiła :-x <lol> . Nie dość, że jakaś gruba to tylko z godzinę polatała a teraz siedzi w jednym miejscu, Bentley patrzy na nią i... oboje jak z kamienia <lol> !
A Ty nie czytałaś instrukcji obsługi takiej zabawki? <shock>
Żeby była prawidłowo wykorzystana, to trzeba z ręcznikiem zaganiać muchę brysiom. My ostatnio z Tż staliśmy w pokoju po przeciwległych ścianach i zaganialiśmy muchę, a bryśki na biurku szczekały i robiły ataki. Wyglądało to mniej więcej tak, jak gra w tenisa stołowego z kotami w środku zamiast siatki :haha:
:haha:
A ja durna, cos chyba zle doczytalam instrukcje i KAPCIEM muchy Missy naganiam (najczesciej jak siedza "u gory" na oknie i biedna Misia nie moze do niech dosiegnac)!
Recznik albo scierka chyba "latwiejsze" <lol>, no ale tak to jest jak czlowiek chce cwaniaka zgrywac, ze niby i bez instrukcji da rade <gwiżdże>

: 10 sie 2012, 11:35
autor: Bartolka
<lol> Ja ostatnio na drabinę wchodziłam żeby ospałą muche do latania zachęcić. Raz kotki tak długo biegały za muchą i nie mogły jej dopaść, że po godzinie sama wkroczyłam do akcji i lekko gazetą ogłuszyłam dzikuskę skrzydlatą <lol> Od tego momentu jestem przez moje dziewczynki uznana za "swoją" - dostaje czasem w prezencie coś do przekąszenia <lol> Ale my jesteśmy normalne? Powidzcie, że tak... <lol>

Bentley z wiekiem robi się bryś i ma uśmieszek na pysiu :-) :kotek: <zakochana> A jego Pancia sam urok :-) :roza: