Strona 96 z 211

Re: Effy i Tori :)

: 09 lut 2013, 13:03
autor: kotku
Trzymajcie się dzielnie robaczki. Przesyłam ciepłe myśli.
Na pewno farba wyjdzie świetnie <lol> To poprawi Ci humorek.
Ech te kochane urwisy. Dacie radę! <ok> :kotek: :kotek:

Re: Effy i Tori :)

: 09 lut 2013, 18:22
autor: jasminka
Podajcie tabletki na wyciszenie rujki i obie naraz do zabiegu,moja Lola miała taką ruję wrzeszczącą i wypinająca pupę a na dodatek sikała na rzeczy męża np;jego torbę do pracy <strach> po podaniu tabsów minęło 7 długich dni i nocy zanim się wyciszyła,Misię sterylizowaliśmy przed rujką :-) życzę powodzenia

Re: Effy i Tori :)

: 10 lut 2013, 07:28
autor: Molly
Szybciutko tylko z niusami wpadam ..... wczorajsza noc była ostatnią z męczących, już w piątek po południu proporcje między okresami zawodzenia, a ciszy się zmieniły z korzyścią dla ciszy, ale nocy z piątku na sobotę był koszmar, więc myślałam, że pewnie taki dzień jeden miała spokojniejszy i teraz będzie falami, ale wczoraj kota już się nam zmieniała: spokojniejsza, więcej snu, momenty pobudzenia rzadkie i zdecydowanie mniej uciążliwe. Noc dzisiejsza zupełnie spokojna - jeśli coś było to bardzo cicho, bo żadne z nas się nie obudziło. A niedzielę Effy zaczęła od zabawy z małą - zabawą skończyła się bójką i ta mnie obudziła, a nie wycie, więc wstałam żeby je rozdzielić, potem wymiotły całe jedzonko, a Effy aż popiskiwała czekając na swoją porcję. Można ją normalnie głaskać, a obrzęk sutków niemal znikł, gdybym nie wiedziała, że był w ogóle, to bym się dziś nie zorientowała, że są powiększone, bo są prawie zupełnie normalne.
Wróciły wszystkie nawyki, które zanikły w trakcie rujki.... mogę zaryzykować stwierdzenie, że mija, lub prawie minęło.
reszta wieści już pod moją nieobecność będzie - ja zaraz wychodzę.
Dobrego dnia :)

Re: Effy i Tori :)

: 10 lut 2013, 08:50
autor: margita
no to bardzo dobre wieści .... :radocha:
nic się nie martw ... wszystko będzie dobrze ... Twój TŻ na pewno da sobie radę ... :ok:
kciuki mocno trzymam <ok>
oby delegacja szybko minęła ... <mrgreen>

Re: Effy i Tori :)

: 10 lut 2013, 11:47
autor: yamaha
No to super, ze juz PO.
Milego wyjazdu Ci zycze, a TZ'owi duzo spokoju z kociastymi :ok:

Re: Effy i Tori :)

: 10 lut 2013, 14:58
autor: Agnes
to bardzo dobre wieści <ok> teraz to już Tż na pewno sobie ze wszystkim poradzi :ok:

Re: Effy i Tori :)

: 10 lut 2013, 15:21
autor: Witcha
przeczytałam ostatnie wpisy z Effibokowa z wypiekami na twarzy... też miałam rujkę permanentną (u Niny rzecz jasna!!!) i trzeba było wyciszyć, wet nie chciał mi przed rujką kroić a ona młodo dość zarujkowała...
ale wszystko dobrze się skończyło na szczęście
widzę że u Was w Effibukowie też reka na pulsie, trzymam kciuki mocno mocno :)

i dziewczynki razem w rozecie - cuuudne zdjęcie!!!!!!!!!!

Re: Effy i Tori :)

: 11 lut 2013, 21:41
autor: Molly
Hej , hej, pozdrawiam z Niemiec :)

Effy ma umówiony zabieg, jest już wszystko ok, jak będzie po wszystkim dam znać:)

Dla sprostowania - Effy nie miała rujki permanentnej, jej ruja trwała od środy do soboty włącznie - w niedzielę już się wyciszała, a właściwie już w sobotę zaczęła, ale ruja jeszcze wtedy trwała. dziś już wszystko ok.

Buka jest zdenerwowana, robi awantury TŻ-owi. Wiecie jak się zachowuje naburmuszony kot, rozrabia i przeklina (ten rodzaj dźwięków nie pozostawia cienia wątpliwości). Więc taka jest Buka odkąd wyjechałam, czyli drugi dzień. Po prostu - niezadowolona.

A ja tęsknię.

Re: Effy i Tori :)

: 11 lut 2013, 21:46
autor: Agnes
no to teraz Tż ma wesoło z przeklinającą Buką... oby ten czas Wam jak najszybciej minął :hug: :kotek:
za sterylke, za Tż- żeby podołał zadaniu i za ten szybko upływający czas do powrotu- kciuki zaciskam! :-)

Re: Effy i Tori :)

: 11 lut 2013, 21:50
autor: Molly
Ale wiecie co... muszę się przyznać, że za Buką chyba trochę ja bardziej <oops>
Effy kocham strasznie, a po tym jak rujka ją tak zmęczyła chyba jeszcze bardziej, ale effy ma Tż-a, jest z nim związana bardzo, wiem, że nie czuje się taka sama, a Buka miała tylko mnie, bo na Tz-a był "ignore mode on", no i ona teraz chyba zagubiona jest, ma charakter jaki ma, to okazuje rozbójnikowaniem swoje emocje, ale to moja czarna bidulka jest :((((