Strona 96 z 146

: 30 sie 2011, 18:55
autor: Renia
Po powrocie z wakacji spodziewałam się dwóch otyłych kotów, spasionych przez moich rodziców, a zastałam demolkę mieszkania i zasuszone kwiatki <lol> <diabeł>

Ale to nie jest ważne, bardziej zmartwiła mnie Fibi, która zamiast przytyć- schudła. Jakaś taka biedna się zrobiła. Zabrałam ją do veta, bo termin szczepienia się zbliżał, a tu przykra niespodzianka. Na dziąsełkach zrobił się spory stan zapalny, co na pewno bardzo ją musiało boleć, więc nie jadła zbyt dużo. Wetka nastraszyła mnie plazmocytarnym zapaleniem jamy ustnej, ale patrząc na objawy tej przypadłości, to niewiele ma wspólnego ze stanem faktycznym.
Poza tym pokazałam jej te czarne kropki na bródce, które wróciły podczas naszej nieobecności i babka dała mi na nie Kefavet, który z kolei został bardzo brutalnie przedstawiony w internecie przez kobietę, która utrzymuje, że po podaniu tego leku jej psu, on zmarł.

Jestem w kropce, bo to jest inna Pani Wetka, właściwie jej nie znam i trochę się boję podawać Fibi tak mocny lek. Dała nam też mydło chirurgiczne dla ludzi, którzy stosują je przed operacjami, jako środek dezynfekujący ręce i kazała mi nim myć pyszczek nie dopuszczając, żeby ona go zlizała. Po 5 minutach mam dokładnie spłukać. :mdleje:

: 30 sie 2011, 19:19
autor: mimbla
Renia pisze:Jestem w kropce, bo to jest inna Pani Wetka, właściwie jej nie znam i trochę się boję podawać Fibi tak mocny lek. Dała nam też mydło chirurgiczne dla ludzi, którzy stosują je przed operacjami, jako środek dezynfekujący ręce i kazała mi nim myć pyszczek nie dopuszczając, żeby ona go zlizała. Po 5 minutach mam dokładnie spłukać. :mdleje:
Już widzę, jak ona tego nie zlizuje... :pity:
Widocznie mimo wszystko dziewczyny przeżyły mocno waszą nieobecność, Igor też dziąsłowo reaguje na stres. I tak jak już gadałyśmy, Igor też mi zmarniał i wyliniał, muszę go zważyć, ale zniknęły mu obłe boczki, które pojawiły się wiosną. Może to część rozwoju F-kota?
Zobaczysz zresztą jak będzie z Fibkowym jedzeniem po zaleczeniu dziąseł, dam Ci znać, jak Igor zacznie odrabiać straty wyglądowe. Mam wrażenie, że z całego miotu akurat te 2 koty są ze sobą połączone jakąś dziwną więzią chorobowo- samopoczuciową... :pity:

: 30 sie 2011, 19:25
autor: Renia
A może Fibi tęskni za Igorkiem, bo oni w sumie zostali najdłużej w hodowli i pewnie trzymali się razem. Cóż, dla ich dobra powinnaś się przenieść na śląsk ( mamy tu pyszne roladki i kluseczki mniam), albo ja na północ ( mm dorszyk z grilla..)

: 30 sie 2011, 19:36
autor: mimbla
Renia pisze:A może Fibi tęskni za Igorkiem, bo oni w sumie zostali najdłużej w hodowli i pewnie trzymali się razem. Cóż, dla ich dobra powinnaś się przenieść na śląsk ( mamy tu pyszne roladki i kluseczki mniam), albo ja na północ ( mm dorszyk z grilla..)
No ja nie wiem z tym tęsknieniem... myślę, ża na początku by na siebie fukali <lol>

: 30 sie 2011, 19:55
autor: madziulam2
mimbla pisze:
Renia pisze:A może Fibi tęskni za Igorkiem, bo oni w sumie zostali najdłużej w hodowli i pewnie trzymali się razem. Cóż, dla ich dobra powinnaś się przenieść na śląsk ( mamy tu pyszne roladki i kluseczki mniam), albo ja na północ ( mm dorszyk z grilla..)
No ja nie wiem z tym tęsknieniem... myślę, ża na początku by na siebie fukali <lol>

kto się czubi ten się lubi :)

: 31 sie 2011, 19:14
autor: Elwira
Ależ mi się spodobało to zdjęcie :).... Przepiękne <zakochana> ....
Nadaje się na widokówkę albo plakat :)...

: 01 wrz 2011, 12:29
autor: Kamiko
Wychodźcie szybko na prostą Reniu .

: 01 wrz 2011, 13:10
autor: Agnieszka7714
Zdjęcie piękne, straty widzę policzone ale złość minęła.
Trzymam kciuki za Fibi. :kotek:

: 01 wrz 2011, 13:48
autor: Gosia i Ira
jaki widok Przepięknie

: 01 wrz 2011, 15:14
autor: aaGaa
Demolka demolką mały pikuś teraz tylko niech się Fibula nie wygłupia i przestaje chorować bidulinka... może jakiś inny lek jest w zastępstwie tego kefaveta?