ja się ciesze, że TZ się zgodził. Bardzo mu się podobały foty z bliska, bo bdb zrobione itd itp, do tego już kiedyś mu fotkę rysunku drapaka pokazywałam z wymiarowaniem i opowieścia, że to "ta pani swojemi ręcami zrobiła". Póki co drapak nam sie nie zmieści nigdzie, ale tuba owszem i już wymyślilismy miejsce, gdzie stanie i do wystroju pokoju tez pasuje.
Mam tylko nadzieję, że Luc będzie korzystac jak nie z całosci, to z czubka... Donka się śmiała, że jak nie, to będziemy mieli sortownice na odpady <lol> oby nie.
Tube do lezenia ma i znów korzysta po przerwie letniej. Ze słupa drapakowego korzysta, więc może z takiego domku tez będzie korzystac
A tuba jeszcze nie jedzie. TZ akurat w tym tyg w tamtych rejonach w pracy będzie i sam osobiście przywiezie do domu :-) Nie ukrywam, że ta forma odbioru nam pasuje i to równiez finansowo, tak samo jak cena samej tuby, bo Rufi sami wiecie, a poza tym masówka, to masówka, a dopieszczona tuba, to cos bez porównania <serce>