Strona 97 z 219

: 01 sie 2012, 16:46
autor: Dracanka
Ja też kciuki za Sapo <ok> :pies:

: 01 sie 2012, 19:03
autor: kotku
UFFF !!!!!!!!!!!!!

Jak to dobrze, że wiadomo o co chodzi. <klaszcze> Oczywiście nie ma co cieszyć się z choroby, ale na szczęście już nie trzeba dalej szukać, teraz tylko leczenie. Trzymam w dalszym ciągu kciuki. Jestem pełna podziwu Ada dla Twojej wiedzy, intuicji i determinacji :ok:

Dużo głasków dla Sapcia kochanego :pies: I... i.. dla Baranka zanim całkiem wyłysieje i nie będzie go po czym głaskać! Muffyn słyszysz?! Kto będzie głaskał taką łysą ofcę? <shock>

Ada, a tak swoją drogą, zadziwiasz mnie coraz bardziej. Artystyczna dusza... wędrująca po świecie i Amazonii... też tam byłam przez krótką chwilę, ale na szczęście nic mnie szkodliwie nie użarło. Pozdrawiam! :kiss:

: 01 sie 2012, 20:29
autor: Ada
- Kotku kochany, do czasu, wszystko jest do czasu,,,ja byłam tam ponad 20 razy, po kilka miesięcy w roku no to musiało mnie coś zeżreć,,,i dlatego rozumiem ukrytą walkę Sapcia,,,kurczę, dopiero teraz kojarzę pewne sygnały, które mi dawał, a ja , durna pancia, uśpiłam swoją czujność,,,,, <zły> ech, jestem zła na siebie...

- Danusiu, chyba jednak poprosze Ciebie o pomoc w kontakcie z Pauliną...u mnie w klinice ten wynik badań to sensacja i szczerze mówiąc to wet brał encyklopedię, żeby poczytać o tym pasozycie, wnioskuję z tego, że to ich pierwszy przypadek...
- będę dzwoniła jeszcze do moich lekarzy do Gdyni ( ta choroba jest także bardzo szkodliwa dla ludzi, jeżeli trafi się zarażony kleszcz)...
- mamy następny problem- Sapcio prawdopodobnie nie toleruje doxycykliny - po jednej dawce pokazała się krew,,,więc antybiotyk na bok a Sapo na diecie z przewagą marchewki i siemienia lnianego,,,zobaczymy, może to tylko zbieg okoliczności....

- Danusiu, zaraz wysyłam Tobie mojego maila na pw

: 01 sie 2012, 20:33
autor: kotku
Oj oj oj. Trzymam kciuki! <ok>

Acha, Ada nie wymagaj od siebie i nie staraj się być omnipotentna. Jesteśmy ludźmi - aż i tylko :) Nie można przewidywać wszystkiego i ochronić się przed wszystkim. Nawet weterynarz musiał sięgać po encyklopedię! Ściskam i jestem pewna, że ze wszystkim sobie poradzicie. Doxycyklina jest paskudna... fuj fuj. Dziękuję, że nas informujesz. :kiss: <serce>

: 01 sie 2012, 21:08
autor: Ada
- przepraszam, ale nie mogłam się oprzeć....ta parka mnie rozbraja dokumentnie.... :-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
...te...Baran,,,ściągaj te peruki z siebie,,,pancia już przestała pstrykać nam te fotki....
...i co??? myślisz, że teraz kupi i dla nas taki fajny hamaczek jaki mają Alma i Elle???
- po co??? przecież i tak nie umiemy na niego wleżć.....
- a są hamaczki nakanapowe???
<hm>

: 01 sie 2012, 21:11
autor: Danusia
Kociaki boskie <serce>

Paulina już napisała :-)

: 01 sie 2012, 21:16
autor: Ada
- jeszcze raz dziękuję, od razu mi lepiej, że nie jestem sama na froncie.... ;-))

: 01 sie 2012, 21:17
autor: Sonia
Ależ to są papużki nierozłączki <zakochana>

: 01 sie 2012, 21:19
autor: Ada
Sonia pisze:Ależ to są papużki nierozłączki <zakochana>
- chciał Vitek swojego Baranka to teraz musi się nim opiekować,,,, ;-))

: 01 sie 2012, 21:35
autor: Alicja
Oby Sapcio jak najszybciej wyzdrowiał, teraz już wiadomo co leczyć, będzie dobrze <ok>
Te dwie papużki są świetne :-D :kotek: :kotek: