Witamy po małej przewie zdjęciowej.Niestety światło mamy tu słabe , dom jest otoczony drzewami, więc i fotki słabe

.
Na tydzień poleciałam do PL , a Xavier został z Pańciem. Sądząc po powitaniu po moim powrocie do NO, nie tęsknił za mną
Ale to dobrze .Widać Pańcio troskliwie się nim opiekował i dopieszczał , a raczej rozpieszczał. Kot chodzi po stołach ,blatach , biurkach itp. Śpi na kuchennym blacie…
W domu w PL takie rzeczy nie miały miejsca , bynajmniej ja tego nie widziałam
Więc jak kot mógł za mną tęsknić , jak Pańcio nigdy nie wypowiedział do kota magicznego słowa
NIE , albo
NIE WOLNO <?>
I trochę rozmazany <oops> z prezentem , który przywiozłam mu z Polski na focha , którego o dziwo jednak nie było. Ale najważniejsze ,że zabawka bardzo mu przypadła do gustu :-)

Pozdrawiamy słonecznie i ciepło wszystkie e-ciocie z deszczowej dzisiaj Norwegii.