Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
I kto to tak pięknie pisze, Ta co aparat kupiła i w szafie trzyma, a nam pięknej Alicji skąpi <lol>Yola pisze:Teskno, koty, mi za wami
Gdzie jest Brysia? Gdzie jest Tami?
Bierz sie Soniu do roboty -
Czas obfocic Twoje koty.
A tak do rzeczy, to jakoś nie mam sił ani weny. Siedzę od dwóch dni w domu i męczę się z katarem, a dzisiaj mi jeszcze kaszel doszedł.
Do tego, jak tylko wydobrzeję to w przyszłym tygodniu muszę się jednak udać z Tamisiem do weta i aż się boję co mi powie. I jeszcze inne zmartwienia mamy na głowie, tak że nie mam nawet ochoty pstrykać fotek
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Aga12
- Posty: 783
- Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
- Płeć: kobieta
- Skąd: okolice Torunia
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Dzięki dziewczyny :-)
No właśnie nie wiem co się dzieje, bo niby fizycznie nic, zachowuje się normalnie, je normalnie, ale dość dawno na brzuszku wokół jednego sutka miał takie czarne kropeczki. On nic kompletnie z tym nie robi, nie wylizuje się, nie drapie, po prostu choćby tego nie było. W necie znalazłam, jak inni mieli coś podobnego i po gruntownym przebadaniu swoich kotów stanęło na tym, że nic to nie jest i już 6 lat jakaś kotka z tym żyje.
Potem jakoś mi to umknęło i przestałam na to zwracać uwagę, a wczoraj jak wywalił się brzuchem do góry zaczęłam mu to oglądać i ma tego już bardzo dużo, teraz ma te kropki nie tylko na skórze, ale też na włoskach nawet, dlatego w przyszłym tygodniu chcę jechać żeby to wet zobaczył. Mam nadzieję, że to nie okaże się jakąś grzybicą czy czymś takim, bo to nie jest takie proste i szybkie leczenie. Z drugiej strony powinno by go chyba takie coś swędzieć, a on nic przy tym nie robi. Wtedy jak miał tego trochę to próbowałam mu to też zmyć, ale na mokro czystą wodą to nie puszczało. Teraz żałuję, że od razu z nim wtedy nie poszłam
No właśnie nie wiem co się dzieje, bo niby fizycznie nic, zachowuje się normalnie, je normalnie, ale dość dawno na brzuszku wokół jednego sutka miał takie czarne kropeczki. On nic kompletnie z tym nie robi, nie wylizuje się, nie drapie, po prostu choćby tego nie było. W necie znalazłam, jak inni mieli coś podobnego i po gruntownym przebadaniu swoich kotów stanęło na tym, że nic to nie jest i już 6 lat jakaś kotka z tym żyje.
Potem jakoś mi to umknęło i przestałam na to zwracać uwagę, a wczoraj jak wywalił się brzuchem do góry zaczęłam mu to oglądać i ma tego już bardzo dużo, teraz ma te kropki nie tylko na skórze, ale też na włoskach nawet, dlatego w przyszłym tygodniu chcę jechać żeby to wet zobaczył. Mam nadzieję, że to nie okaże się jakąś grzybicą czy czymś takim, bo to nie jest takie proste i szybkie leczenie. Z drugiej strony powinno by go chyba takie coś swędzieć, a on nic przy tym nie robi. Wtedy jak miał tego trochę to próbowałam mu to też zmyć, ale na mokro czystą wodą to nie puszczało. Teraz żałuję, że od razu z nim wtedy nie poszłam