Boże.. dziewczynki dziękuję za pamięć i w ogóle..

Kochane jesteście.
Ostatnio w ogóle nie mam czasu, w pracy pełno roboty - mimo że niby to sezon urlopowy więc powinno być mniej, a jest więcej niż normalnie, byłam też na krótkim wyjeździe nad naszym morzem, a w piątek lece sobie troche dalej na dwa tygodnie <klaszcze>
Więc cieżko z czasem, ale postaram się coś wrzucić przed piątkiem
Jak wyjechałam na te 4 dni to Lunia została z rodzicami i moim piesiem - i powiem Wam że to już przyjaciele. Jak piecho pije z miski to Luna siedzi na krześle i ją maca łapką, chodzi pod Gabi, koło Gabi, wącha ją itd itd. Czasami Gabi uradowana za szybko do niej podleci to powoli Luncia zawraca, po czym po 10 sec znowu jest przy psie. Ciesze się, szczeg. że teraz będę musiała ją zostawić na 2 tyg!
