Strona 99 z 249

Re: Inky i Indygo

: 07 sie 2013, 23:39
autor: Salis
Kurcze jak ja dawno nie widzialam co oni wyprawiaja wieczorami. Daja mi dzis pokaz swoich mozliwosci- widac, ze im lepiej. Ale Inky nadal trzyma sie z daleka. Ja tam niemam doswiadczenia, ale czy te kocie fochy mu przejda? oby:( Natomiast Indygo wrecz odwrotnie przytulasny i ufny, zwariowany dzieciak. Co mnie jeszcze martwi u Inkiego to takie jakies dziwne skurcze grzbietu , no niewiem jak Wam to opisac, np jak robi koci grzbiet to czasem ma takie jakby drgania na grzbiecie. Mowilam lekarzowi o tym, ale nie widzial niczego dziwnego.

Re: Inky i Indygo

: 08 sie 2013, 08:20
autor: Sonia
Witaj Salis :-)
Trzymam kciuki za moich ulubieńców, żeby szybko do zdrowia wrócili <ok> <ok> :kotek: :kotek:
A te drgania na grzbiecie to normalne jest. Koty mają bardzo wrażliwą skórę grzbietu, jedne bardziej inne mniej, dlatego tak robią. Ja jak czasem widzę, że Tami ma na grzbiecie taki włosek wystający, który już wyszedł, to jak mu ten włosek palcami wyjmuję, to on też zaraz całą skórą na grzbiecie rusza <mrgreen>

Re: Inky i Indygo

: 08 sie 2013, 16:54
autor: Yolla
a moja kota to jak się bardzo na czymś skupia np mufa to rusz sobie skórą na grzbiecie <lol>

Re: Inky i Indygo

: 08 sie 2013, 23:10
autor: Salis
Dzieki za uswiadomienie, ruchomy grzbiet juz mnie nie martwi:) Inky dzis zaliczyl swoja pierwsza nieplanowana kapiel w wannie, ale sie wystraszyl. Biedny nie mogl sie wydostac. Usmialam sie z biedaka okrutnie, a pozniej otulilam kocykiem i wyglaskalam. Ciekawe czy to go czegos nauczy.

Re: Inky i Indygo

: 09 sie 2013, 08:16
autor: maga
Pozdrawiam chłopaków i myślę, ze im szybko przejdzie.

I Pan zatroskany wróci do domu juz do zdrowych kotków :kotek:

Re: Inky i Indygo

: 12 sie 2013, 09:02
autor: Slonick
Ooo prosze, widze, ze zona dzielnie mnie zastepuje, to ja sie wreszcie bede mogl usunac w cien i przywrocic rownowage na forum <mrgreen>
Ja jeszcze nie wrocilem, ale koty mago (lekko, bo jakos niesmialy bylem) mizniete. Mago dzieki za zabawki i za wszystko, a zwlaszcza telefon. Po tych gorach jakis nieprzytomny bylem. Wiecej szczescia niz rozumu mialem z Toba :) Juz powoli dochodze do siebie, ale Polska temu nie sprzyja.

Re: Inky i Indygo

: 12 sie 2013, 09:25
autor: Slonick
To ja jeszcze w prezencie od zony...

Obrazek

Re: Inky i Indygo

: 12 sie 2013, 09:26
autor: Slonick
I sierotka Marysia

Obrazek

Re: Inky i Indygo

: 12 sie 2013, 09:58
autor: Zafira
:-) Skoro sierotka to ja bardzo chętnie przygarnę.Razem z tym który sypia w boxie.U mnie też kartonów i pudełek pod dostatkiem w całym domu odkąd są w nim koty.

Re: Inky i Indygo

: 12 sie 2013, 11:36
autor: Sonia
Jaka surykatka słodka <zakochana>
Inky jak się fajnie wpasował w koszyczek <mrgreen>
:kotek: :kotek: