Strona 1 z 2

Zabezpieczenie schodów

: 07 sie 2011, 23:56
autor: Pierrot
Witam serdecznie wszystkich na Forum.
Wszystko wskazuje, że w pierwszej połowie września powitamy w naszym mieszkaniu niebieskiego britka (12 tygodniowego), ze znanej hodowli. Szczegóły, gdy tylko przyjdzie ta chwila :-)
Jesteśmy absolutnymi debiutantami jeśli chodzi o koty, więc próbujemy dobrze się przygotować, by kotek czuł się u nas dobrze i był bezpieczny. Sporo czytamy i zaczynamy bardziej ożywioną korespondencję z Właścicielką kotka. Wiemy też (doświadczenia akwarystyczne), że dobrze jest usłyszeć kilka opinii na interesujący nas temat, a fora internetowe dają taką możliwość. W naszym przypadku (nieprzypadkowo) padło na to Forum, które wertujemy już od pewnego czasu.
Pytań mnóstwo, ale zacznę od tego co najbardziej nas niepokoi - od schodów. Niestety mamy schody ażurowe w centralnym miejscu mieszkania, o dość wysokich stopniach (20 cm), do tego poręcze i oszczeblowana góra na piętrze. Jednym słowem, tak się wydaje, zagrożenie dla nowego i małego kota. Bardzo chętnie posłucham Waszych rad, doświadczeń w tej kwestii. Czy przygotować jakieś zabezpieczenia, czy raczej kot spokojnie sobie poradzi?

: 08 sie 2011, 05:09
autor: Matyldonka
Hej, witam na forum i oczywscie proszę jak najszybciej podzielic sie zdjeciami przyszlego lokatora :-)
Ja w kwestii schodów moge napisać, ze jak Spioch do nas przyszedl miał dopiero co skonczone dwa miesiące. Z obawy, ze moglby zrobić sobie krzywdę probując chodzic po schodach zrobilam zabezpieczenie w postaci zwyklego kartonu. Zaslonilam nim barierki przez ktore mogl wypaść i oczywiscie rownież zagrodzilam zejście na dół. Bałam sie, ze moze wypaść przez szczebelki, albo sturlac sie ze stopni. Tę "konstrukcję" mialam przez pierwszy miesiąc bycia u nas. Potem juz dawal radę bez asekuracji :-)

: 08 sie 2011, 08:23
autor: bea
my rowniez witamy i jestesmy posiadaczami schodow otwartych .
Od poczatku nie byly zabezpieczone i nasze malpki ;-)) dawaly sobie doskonale rade .
Teraz gdy sa duze czasem sie boje , bo leca na dol na zlamanie karku tak szybko. Zawsze musza byc pierwsze na dole :-)

: 08 sie 2011, 09:58
autor: kinus
ja przy otwartych schodach mialam jedno dosc ryzykowne zdarzenie, kiedy kotka spadla z pietra
zmienilismy na schody zamkniete, ale u gory mamy tralki bez cokolu i gdy kociaki dorosly, skacza co jakis czas z pietra na parter
jakby ktos mial za niskie cisnienie, zapraszam do mnie, wrazenie niezapomniane
<diabeł>
na szczescie jeszcze chwila i wyrosna z glupawki

: 08 sie 2011, 10:50
autor: Dorszka
Witam serdecznie na forum,

Proszę zapytać hodowcę, czy kociaki mają już doświadczenia z takimi schodami - może hodowla też w domu, i piętro do dyspozycji kociej jest, a w domach otwarte schody są częste.
Jeśli tak, to kociak już zapewne będzie zaznajomiony z takim terenem, można też wypytać hodowcę, jak się na schodach zachowuje, czy jest ostrożny, czy z tych ganiających na łeb na szyję.

Jeśli należy do tej drugiej grupy, można na początek założyć drzwiczki na dole schodów, w wielu hodowlach widziałam takie rozwiązanie, na czas odchowu kociąt po prostu blokuje się dostęp do schodów. W przypadku Pana kociaka byłoby to zapewne na krótko, bo w miarę, jak kot rośnie, i jego zdrowy rozsądek się stabilizuje (na ogół <lol> )

: 08 sie 2011, 14:17
autor: Zafira
Mam duże doświadczenie ze schodami otwartymi, ażurowymi. Moja strasza kotka w okresie kociakowych wygłupów ( ok 2 miesięce) spadła na moich oczach z pietra na dół wbiegając szybko pod górkę. Żle wymiarzyła i impet jaki włozyła w skok spowodował, że przelaciała pomiędzy stopniami schodów, a tam była już tylko pusta przestrzeń. Pozostałe miesiące dzielące ja od 5 miesiąca zycia spędził noszona z pokoju do pokoju na rękach.A wszystkie odcinki schodów od dołu zabezpieczyłam materiałem, który miał amortyzować ewentualny wypadek .
Drugiego kota wzięłam z premedytacją juz w nieco starszym wieku- prawie pięc miesięcy i uważam , że jest to absolutne minimum jakie musi miec mały kot na warunki naszego domu. A i tak pewne odcinki u szczytu schdów, a dokładnie przestrzeń pomiędzy tralkami poręczy zabezpieczyłam siatką bo miałam dość widoku kota skracającego sobie dystans na niebezpiecznych odcinkach.No cóz kot do niezgrabiaszy nie należy ale nie jest tez niezniszczalny

: 08 sie 2011, 21:33
autor: Pierrot
Dziękuję za powitanie na Forum i uwagi dotyczące mojego problemu.
I jak można było oczekiwać zdania są podzielone :-)
Kot wychowuje się w mieszkaniu bez schodów, więc doświadczeń brak. Zabezpieczenie dołu schodów będzie bardzo kłopotliwe (schody na dole zakręcają, więc nie da się odciąć ich na najniższym schodku) i utrudni komunikację domownikom, ale kto wie, czy na tym nie skończy się w pierwszym okresie oswajania kota. Zastanawiam się jeszcze w jaki otwór może wcisnąć się 3-4 miesięczny kot. Odstęp między tralkami na schodach wynosi 10 cm. Może w pewnym wieku to rozwiąże częściowo problem. Prześwity między stopniami, jak pisałem, są niestety wysokie i tu trzeba będzie liczyć na ostrożność kota.
Jeśli ktoś chciałby jeszcze coś dorzucić, to bardzo proszę.
Proszę też traktować mnie mniej oficjalnie :-) po imieniu lub po prostu na ty.

: 08 sie 2011, 21:39
autor: kinus
moje wchodza w dziure 6 cm - wszystko zalezy od tego, jak bardzo chca wejsc
a tralki 10 cm spokojnie przejdzie moja gruba kocica dorosla ;)
po prostu na poczatku bedziecie musieli jakos zabezpieczyc schody i powoli oswajac kociaka z nimi

: 12 sie 2011, 17:19
autor: kinus
przypadkiem znalazlam cos takiego
http://autosiatki.pl/siatka-zastosowania.html - moze sie przyda na schody?

: 30 sie 2011, 18:43
autor: DjDario
Mając takie schody w domu radzę dmuchać na zimne i bardzo, ale to bardzo uważać na kota! Wiem co piszę, bo mój brytek jak miał rok to wskoczył na poręcz z której spadł na schody. Efekt był tego fatalny - dość skomplikowane złamanie kości udowej i kilka tygodni w gipsie. Wrócił do pełni sił dopiero po ponad roku czasu od zabiegu w klinice. Nikomu tego nie życzę, a lęk o bezpieczeństwo kota tkwi w moim umyśle po dzisiejszy dzień :-( Zróbcie wszystko aby zapewnić kotu maksimum bezpieczeństwa bo nie prawdą jest że kot zawsze spada na 4 łapy i nic mu się nie stanie - kto tak mówi jest w błędzie i kropka.

PS. Witam na forum i czekam na fotki Waszego kociaka :-)