Strona 1 z 4
Moja Majeczka
: 22 cze 2012, 16:36
autor: dasienka
Witam wszystkich. Jestem nowa na forum dlatego jeśli temat jest nie tam gdzie trzeba to proszę o przeniesienie go. Wczoraj kupiłam kotkę brytyjską. Miałam kupować rodowodową ale w między czasie trafiłam na pseudohodowlę i jak zobaczyłam jedną kotkę to stwierdziłam, że muszę ją uratować. Kotka urodziła się 8.04.2012 tak wynika z książeczki zdrowia. Kotki były oddzielone od matki, jak chciałam zobaczyć mamę kociąt to powiedziano mi, że przebywa aktualnie w innym mieście. Kotka była karmiona słabej jakości karmą więc jak tylko ją przywiozłam to dostała pełnowartościowe jedzonko i zajadała tak że aż jej się uszy trzęsły. Na początku schowała się za kuchenkę i w ogóle nie chciała do mnie wyjść. Dopiero pod wieczór troszkę się ośmieliła zaczęła mnie wąchać i chciała się bawić

Z rąk się niestety panicznie wyrywa więc będę ją pomału przyzwyczajać. Jak tylko nauczę się dodawać zdjęcia to wstawię żebyście powiedzieli mi czy ona jest brytkiem czy chociaż będzie do brytka podobna?
: 22 cze 2012, 16:47
autor: dasienka
: 22 cze 2012, 16:56
autor: asiak
Ekspertem nie jestem, ale według mnie jest to kotek w typie brytyjskiego. Śliczna kiciunia

: 22 cze 2012, 17:16
autor: Snowshoe
Myślę, że to brytyjczyk, albo mieszanka. Jest bardzo podobny do naszego. Życzę wszystkiego dobrego kiciusiowi. Oby był szczęśliwy:)
: 22 cze 2012, 18:59
autor: wb_płock
śliczna kicia
Witamy na forum
: 22 cze 2012, 20:52
autor: Sonia
Witaj na forum :-)
Koteczka wygląda w typie brytyjczyka.
A czy ona miała robione jakieś szczepienia? Jeżeli nie, to wybierz się z nią do weta, żeby ją przebadał, odrobaczył i zaszczepił.
: 22 cze 2012, 20:57
autor: Renia
Napisałaś, że musiałaś koteczkę uratować, czy w jej domu działo się coś złego? jest chora? zaniedbana??
Kot bez rodowodu to nie brytyjczyk. Wygląda podobnie do mojej Megi, jak była mała, uszy, pyszczek, kolor oczu, długość sierści nie świadczą o świadomym doborze rodziców koteczki, raczej to typowe płodzenie dla pieniążków. Ale jeżeli nie zależało Ci na kocie rasowym, to w sumie bez różnicy.
: 22 cze 2012, 21:15
autor: dasienka
Powiem tak. Dla mnie cała ta sytuacja była dziwna. Pan bardzo małomówny. Powiedział, że koteczka była szczepiona a okazało się, że została tylko odrobaczona. Muszę ją jak najszybciej zaszczepić. Kotka jakoś bardzo zaniedbana nie była, wydawało mi się natomiast że jest troszkę za chuda. Kompletnie nienauczona kontaktu z ludźmi. Pan pytany o mamę kotki nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć gdzie ona jest, w każdym razie nie tam gdzie maluchy. W mieszkaniu było dość brudno więc jak na tamtejsze panujące warunki zrobiło mi się żal maluszka. Bardzo chciałam mieć rodowodową ale muszę przyznać, że zakochałam się w mojej Maji i nie przeszkadza mi, że nie ma rodowodu. Mam jednak nadzieję, że przyjmiecie mnie drogie koleżanki do swojego forumowego grona

: 22 cze 2012, 21:19
autor: margita
my tu mamy wszystkie zwierzaki, z rodowodem i bez, brytki i niebrytki, mamy tu nawet psiaki i nie tylko .... <mrgreen>
serca mamy ogromne ... i co najciekawsze powiększają się z dnia na dzień, dokocenia są tu na porządku dziennym .... <mrgreen>
: 22 cze 2012, 21:24
autor: Renia
To forum to nie banda ortodoksyjnych brytyjkofobów, więc myślę, że możesz się z powodzeniem czuć jedną z nas
Moja dziewczynka ma rodowód, a wygląda jak koci kundel ( mam nadzieję, że mi to wybaczy), ale kocham ją całym sercem i w sumie historia była podobna. Dużo kręcenia, mało konkretów.
Po jakimś czasie wzbogaciłam swoją wiedzę na temat kotów rodowodowych i zdałam sobie sprawę, że kupując dziewczynkę wsparłam beznadziejną hodowlę, ale kot to nie rzecz, którą można oddać do sklepu, jak się okaże, że metka to podróba.
Dbaj o swoją dziewczynkę, przede wszystkim wszystkie szczepienia, obejrzyj dokładnie oczy, uszy, nosek, ząbki, dziąsełka.
Będzie dobrze, a tytuł Twojego tematu będzie można spokojnie zmienić na imię
