Strona 1 z 9

Hajdulek- małe lwiątko

: 05 sty 2013, 21:25
autor: Negree
Witam serdecznie wszystkich miłośników mruczenia!

Nie jestem całkiem nowa na forum i mój kociak też nie jest tu obcy, nie mniej nasza, wspólna historia kocio-ludzka dopiero się zaczyna ;)

Z forum zaczęłam korzystać mniej więcej 2 lata temu kiedy pod nasz dach trafił niebieski, brytkowy Chochliczek. Nie był pierwszym kociakiem w domu - koty towarzyszyły naszej rodzinie od "pradziejów" ale był pierwszym niedachowcem. Zawsze tak się dziwnie składało, ze mieliśmy kocurka (nigdy koteczki). Mieszkał z nami zawsze tylko jeden kot w danej kocio-epoce. Dopiero po jego odejściu, po dokończeniu ostatnich dni oraz po okresie żałoby pojawiał się następny, często w dość niespodziewanych okolicznościach. Mruczek np przybłąkał się. Tak po prostu któregoś dnia pojawił się na parapecie. Akurat przeprowadziliśmy się z mężem, jako młode małżeństwo, do naszego pierwszego, własnego mieszkania. Sam nas wybrał i z nami został do końca swoich dni. Prawie 10 lat trwała kocio-epoka Mruczka. Kilka miesięcy po jego śmierci, kiedy zaczęliśmy odczuwać brak kota w domu, mąż znalazł w piwnicy Kiźmizia, chorego, maleńkiego, porzuconego i półżywego. I tak zaczęła się kocio-epoka Kiźmizia trwająca wiele szczęśliwych lat. Kiedy dobiegła końca i minęła żałoba, ktoś ze znajomych przywiózł info o małych brytkach na sprzedaż tuż za miastem. Pojechaliśmy w zasadzie tylko zobaczyć... ale wróciliśmy z kotkiem. Sądziliśmy, że do niego należeć będzie następna kocio-epoka. Zdążył jednak pokazać nam tylko, że brytyjczyki są najwspanialszymi kotami na ziemi. Był z nami krótko, nawet nie rok - weterynarz rozpoznał FIP. Przyszły dni cierpienia, łez, w końcu żałoby. Przysięgałam sobie wtedy: "żadnego żywego stworzenia więcej", "nigdy więcej bezsilnego patrzenia na ból", "nigdy więcej decydowania o eutanazji".

Czas jednak robi swoje i niedobór kota w domu zaczął stawać się nieznośny. Mijały miesiące a nikt nie stracił odruchu zostawiania uchylonych drzwi do łazienki... wreszcie temat kota w domu zaczął nieśmiało wracać do rozmów. Nie nastawialiśmy się na konkretnego kotka/hodowlę/kolor/dzień czy miesiąc kiedy chcemy kotka przygarnąć. Zawsze było coś magicznego w pojawianiu się kota w domu. Przychodził odpowiedni czas i ten właściwy kot się w domu pojawiał. Było tak i tym razem...Ktoś z nas przeglądając wieści internetowe trafił na zdjęcie przecudnej urodny maleńkiej kuleczki. Google powiedziało, że to Haidar z hodowli Mały Lew i się zaczęło... kilka telefonów do pani Agnieszki, dwie wycieczki do Piaseczna i oto Hajdulek rozpoczął swoją królewską kocio-epokę. Oby trwała jak najdłużej w szczęściu i zdrowiu!

Dzisiaj Hajdulek ma już prawie 5 miesięcy a panuje nam miłościwie od dwóch. Jest autentycznie taką rozkochą na jaką zapowiadał się na zdjęciach z hodowli - http://www.malylew.pl/gmh3_21.html Jest naszym najukochańszym serduszkiem sterującym życiem domu. Rośnie niemal w oczach, dzielnie pozwala się wygłaskiwać, ma genialne pomysły na zabawy i zabawki. Najciekawsza zabawa to noszenie w pyszczku tasiemki z uwiązaną na końcu piłeczką z dzwoneczkiem. Ciągnie tą tasiemkę i obserwuje czy piłka za nim się toczy. Czasem biega z tą tasiemką po całym domu z godzinę zanim się znudzi. Zupełnie jak dziecko, które ciągnie samochodzik na sznurku i ogląda się do tyłu czy na pewno za nim jedzie. Czasem budzę się rano i mam jego tasiemkę na poduszce obok nosa a kociak smacznie śpi w rozetce na drapaczku. Czasem obok tasiemki leżą jeszcze równo poukładane włóczkowe myszki albo np urwane frendzle od ozdobnej poduchy czy firany... Naturalnie swoje psotki większe i mniejsze odprawia niestrudzenie i codziennie, po prostu muuuusi, w końcu kotem jest i mu przysługuje ;)


Rozpisałam się, bo fotografowanie nie jest moją mocną stroną ale witamy się jak umiemy:

Obrazek


Pozdrawiam serdecznie administrację forum, wszystkich forumowiczów a szczególnie Małego Lwa :)

Re: Hajdulek- małe lwiątko

: 05 sty 2013, 21:28
autor: wb_płock
Witaj ! długowłosy ahhh <zakochana>

pozdrawiamy i :kotek:

Re: Hajdulek- małe lwiątko

: 05 sty 2013, 21:29
autor: Ula
Witam znanego Kotusia i Ciebie

Re: Hajdulek- małe lwiątko

: 05 sty 2013, 21:35
autor: Sonia
Witam również :-) Wspaniały Hajdulek :kotek:

Re: Hajdulek- małe lwiątko

: 05 sty 2013, 22:04
autor: Audrey
Witajcie.
Hajdulek rzeczywiście jest rozkoszny i śliczny. A Ty pięknie piszesz o nim i o swojej miłosci do kotów.

Re: Hajdulek- małe lwiątko

: 05 sty 2013, 22:12
autor: jasminka
Witam Hajdulka serdecznie wraz z moimi kotami i podziwiam za słowo pisane ( uwielbiam czytać historie bo nie potrafię przelać na ''papier''tego co chciała bym napisać :-) :kotek:

Re: Hajdulek- małe lwiątko

: 05 sty 2013, 22:54
autor: djcargo
Witamy serdecznie :)
Niech nam żyje sto lat :)

Re: Hajdulek- małe lwiątko

: 05 sty 2013, 23:22
autor: Yola
Witamy i my pięknego kocurka.
Im więcej futra, tym lepiej.

Re: Hajdulek- małe lwiątko

: 05 sty 2013, 23:49
autor: asiunia0312
Witam i ja :kotek:

Re: Hajdulek- małe lwiątko

: 05 sty 2013, 23:53
autor: magdaita
Witaj Negree, ja jestem tu nowa, próbuję się dziś zarejestrować, ale muszę Ci się przyznać, że wiele razy oglądałam Haidarka na stronie Małego Lwa, jak się tylko urodził...
Niezwykły brytek:)