Strona 1 z 5

Maniek - kot z przypadku

: 25 sty 2013, 13:47
autor: lilikat
Witam wszystkich serdecznie :-)

Moja historia, jak zostałam kocią mamą jest bardzo nietypowa. Od zawsze, jak mantrę powtarzałam: "nie lubię kotów" i w najśmielszych snach nie przypuszczałam, że zostanę właścicielką jednego.
Sympatii do kotów może mi było brak, ale nie miękkiego serca. Koleżanka zaadoptowała,bądź zakupiła "jakiegoś kota" i niestety obowiązki i oczekiwania pluszaka ją przerosły. Nie przyszło jej do głowy zmieniać żwirek, sprzątać kuwetę codziennie, pamiętać o kupnie jedzenia i wizytach u weterynarza ( za granicą szczególnie kosztownych).
Ja widząc malca pierwszy raz, nie miałam jedyny prawdopodobnie raz odruchu : odejdź mi stąd!, nie podchodź do mnie!. Maluch był tak miły, pluszowy i nie narzucający się, że aż sama zaczęłam zabiegać o jego sympatię. Po skończonej wizycie zupełnie o nim zapomniałam, aż usłyszałam, że koleżanka chce się pozbyć " niemalże 6 miesięcznego problemu". Po szybkiej konsultacji z partnerem, zabezpieczeniem domu (czyt. schowanie kabli, zabezpieczenie okien i przejście się po domu spoglądając oczami kota) i organizacją mu miejsca do życia przetransportowaliśmy biedaka do nas. Był tak przestraszony, ze nie wychodził z transportera do późnej nocy, kiedy to wyszedł skubnąć trochę karmy, napić się i do kuwety. Kolejne dni minęły mu za sofą i w szafce w łazience. Po tyg. przestał uciekać na nasz widok, po 2 mogliśmy go spokojnie dotknąć i przejść obok niego. Jest z nami miesiąc i po cichu pewnie nas nienawidzi za to,ze ciągle fundujemy mu stres. Mam na myśl jego kastrację, szczepienia i ogólną wizytę u weterynarza. Przybrał na wadze, reaguje na imię, chodzi za mną, jak pies kiedy wracam z pracy, włączając w to nawet prysznic. Zdarza mu się czasem prosić o pieszczoty (co w jego wydaniu jest pozwoleniem,aby posmyrać o 5 razy za uchem i pod brodą). Nie lubi, aby mu się w żaden sposób narzucać, chociaż nigdy mu się nie zdarzyło ani syknąć, ani nas podrapać czy tez ugryźć oprócz zabawy. U weterynarza również jest wzorowym pacjentem.
I stąd też nasuwa mi się pewne pytanie. Pani weterynarz zasugerowała, po ogólnym wyglądzie i cechach charakteru, że może być to kawaler w typie brytyjskiego krótkowłosego i może Wy mi będziecie w stanie pomóc odpowiedzieć na to pytanie. Dzięki temu mogę się spodziewać, jak będzie wyglądał w przyszłości. Na zdjęciach Maniu ma 6 miesięcy.
Dodatkowo proszę o rady, jak go skutecznie zachęcić do ruchliwej zabawy, ponieważ jego ulubioną aktywnością jest łapanie zabawek na leżąco :-?

A poniżej kilka zdjęć:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Maniek - kot z przypadku

: 25 sty 2013, 13:55
autor: ania1978
Witam Maniusia na forum <zakochana> super , że na Was trafił , ma chłopak szczęście :-) Niezawodną zabawką dla kota jest laser, koty go uwielbiają <mrgreen> a Maniuś faktycznie wygląda jak mały bryś <zakochana>

Re: Maniek - kot z przypadku

: 25 sty 2013, 13:58
autor: Sonia
Witam Was na forum :-) :kotek:
Kotuś faktycznie mógł mieć któregoś rodzica brytka lub w typie brytka.

Re: Maniek - kot z przypadku

: 25 sty 2013, 13:59
autor: lilikat
Ok <mrgreen> W takim razie dziś wyruszam na poszukiwanie lasera i zabawek z kocimiętką. Może kawaler ruszy pupę. Raz na dzień byłoby cudownie ;-))

Re: Maniek - kot z przypadku

: 25 sty 2013, 14:00
autor: ania1978
Lilikat, jeszcze sugestia dot. zdjęć, wybieraj opcję 500px na forum to zdjęcia będą duże <mrgreen> oczywiście jest to darmowa opcja :-)

Re: Maniek - kot z przypadku

: 25 sty 2013, 14:05
autor: ania1978
tu większość kotów preferuje zabawę na leżąco <lol> ale laserowi to nie oprze się żaden leniwiec <lol>

Re: Maniek - kot z przypadku

: 25 sty 2013, 14:17
autor: Molly
Maniek wygląda jak brytek, a że czarny to ..... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Poza tym bardzo, bardzo się cieszę, że znalazł się w waszym domu, jestem pewna, że tym razem trafił do odpowiedzialnych osób, które zapewnią mu miłość i bezpieczeństwo. gorąco polecam lekturę nie tylko forum, gdzie mamy kopalnię wiedzy, ale przede wszystkim stronę hodowli Agilisowej, gdzie można rzec - wszystko w pigułce - sporej, ale za to bardzo przystępnej:)

Re: Maniek - kot z przypadku

: 25 sty 2013, 14:45
autor: lilikat
ania1987, chciałam edytować i zmienić rozmiar, ale nie widzę takiej opcji.
Molly,moją jedyną obawą jest to, że on nas nie pokocha :(((( Ach, on wygląda na czarnego, ale podszerstek ma szarawy i zauważalne pod słońcem brązowe refleksy. Widzę jedynie,ze zaczynają mu te jaśniejsze włosy wychodzić i zmieniać strukturę na bardziej zbitą :-)

Re: Maniek - kot z przypadku

: 25 sty 2013, 14:54
autor: SHEszunia
Witam szlinotka!!! Piękny czarnulek Maniusiu z Ciebie
a co do polubienia... Dajcie mu czas, a pokocha Was na pewno

Re: Maniek - kot z przypadku

: 25 sty 2013, 15:01
autor: Joanna P.
Witaj :-) Maniek rzeczywiście bardzo brytusia przypomina :kotek:

Ja również polecam laser (niekoniecznie z zoologicznego) - obecnie jest w ofercie Lidla za ok. 18 zł.