Strona 1 z 16

Julek :)

: 12 lut 2013, 19:22
autor: Nadialena
Dzień dobry!
Już jakiś czas temu trafiliśmy na to forum i chyba najwyższy czas żeby się ze wszystkimi przywitać.

Jestem Julek.

Obrazek

Obrazek

Re: Julek :)

: 12 lut 2013, 19:23
autor: Julcik
Witajcie :-)

Re: Julek :)

: 12 lut 2013, 19:24
autor: maga
Witaj :)

Re: Julek :)

: 12 lut 2013, 19:25
autor: SHEszunia
Witamy :kotek:

Re: Julek :)

: 12 lut 2013, 19:27
autor: AgnieszkaP
Witam na forum Ciebie i Julka :-)
Fajny kubek :ok:

Re: Julek :)

: 12 lut 2013, 19:28
autor: Snusia
:-) witamy na forum

Re: Julek :)

: 12 lut 2013, 19:52
autor: Barlog
Witam się i ja serdecznie z Wami <roll>

Re: Julek :)

: 12 lut 2013, 19:54
autor: yamaha
Witam ;-))

Re: Julek :)

: 12 lut 2013, 19:54
autor: woitek i ela
Dzieńdoberek i :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Julek :)

: 12 lut 2013, 19:56
autor: Nadialena
Dziękujemy za tak miłe przywitanie :)
Czas przybliżyć sylwetkę naszego kochanego Brysia.

Julek zamieszkał z nami 31 sierpnia 2012r. Zaledwie dwa dni po odejściu naszego ukochanego 12-letniego kotka.
Przybycie Julka było dużym zaskoczeniem, nie planowaliśmy ani nie myśleliśmy o nowym domowniku. Chcieliśmy przejść okres straty kotka w spokoju, bez żadnej miauczącej istotki, która przypominałaby białego królewicza.

Julek był szukany 'na gwałt', bez wcześniejszych konsultacji, rozeznania wśród hodowli. Mąż chcąc wypełnić pustkę , przeszukał Internet w poszukiwaniu małych brysiów do sprzedaży od ręki. I tak wynalazł hodowlę pod Warszawą skąd przywiózł małego, szarego kotka.

Kiedy Julek do nas trafił miał zaledwie 7 tygodni <shock> Między innymi z tego względu długo zwlekaliśmy z rejestracją na forum z obawy przed zarzutami, jakoby porwaliśmy małego od matki... Ale skoro już przybył, trzeba było się nim zająć...

U weterynarza okazało się, że Julek ma świerzba w uszkach!!! <wsciekly> Został przebadany, zaszczepiony i odrobaczony (obawiam się, że była to jego pierwsza wizyta u weterynarza...) Był bardzo, ale to bardzo dzielny.

Kiedy już dowiedziałam się od kiedy można kotki sprzedawać byłam w szoku, że tak maleńki kotek został wysprzedany niczym towar z półki przez pseudohodowlę...

Z każdym dniem zajmował on coraz to więcej miejsca w naszych sercach. Musieliśmy zastąpić mu jego mamusię.

W tej chwili Julek ma 7 miesięcy (skończy je dokładnie 15 lutego, jeżeli wierzyć właścicielom hodowli urodził się 17.07.2012) i ma się wspaniale, urósł do 4kg, jest niesamowitą przylepą i całuśnikiem.

Widzimy, że to miłość z wzajemnością :)

(Prosimy Was serdecznie o niepotępianie nas, z niewiedzy mogliśmy wyrządzić mu krzywdę, a może uratowaliśmy go przed większą krzywdą przebywania z tak okrutnymi ludźmi nastawionymi na zysk...?
Po odnalezieniu tego forum widzimy, że powinno to wyglądać zupełnie inaczej. Kotek powinien być wyczekiwany w ciągłym kontakcie z hodowcą, dla którego dobro maluchów jest najważniejsze.)