Fiorella po ciazy miala rujke za rujka, tracila wage i siersc, stresowaly ja dzieci kocie i ludzkie - teraz ma domek bez innych kotow i dzieci i jest szczesliwa, futerko sie odbudowalo, przybrala na wadze, a nowa mama ja uwielbia i rozpieszcza.
Ja poszlam do szkoly i jak dobrze pojdzie za 4 lata bede pielegniarka ze specjalnoscia z opieki paliatywnej,ale to wymaga bardzo duzo nauki, do tego praca na etacie i dwojka dzieci - z bolem serca (doslownym - kardiologa odwiedzam regularnie

) zdecydowalismy, ze czasu na kocieta miec nie bedziemy. Nic straconego, hodowla jest zarejsetrowana, jak sie sytuacja zmieni to zawsze mozna zaczac od nowa ;)
Na chwile obecna cieszymy sie jak wariaci z tego naszego chlopca bo jest przecudowny
