Kuka, z domu Eliza DOMISIE*PL
: 05 cze 2010, 14:24
.. doczekałam się i ja najsłodszej istoty jaka stąpa czterema łapkami po tej ziemi. Wczoraj w naszym domu pojawiła się Kuka. Ciężko było przekonać Mego Lubego do takiej zmiany w naszym życiu, zapierał się nogami i rękoma. Ostatnio nawet oświadczył, że zgodził się tylko ze względu NA MNIE ale ja go bardzo dobrze znam i wiem, że po podjęciu decyzji w skrytości ducha też niecierpliwe czekał na TEN dzień. Hodowlę wybraliśmy dość pochopnie, jeszcze przed zalogowaniem się na forum (o tym w innym wątku), ale zazwyczaj głupi ma szczęście i mimo, że śniły mi się po nocach najczarniejsze scenariusze wszystko skończyło się dobrze. Nie obyło się oczywiście bez niespodzianek, bo mała spłatała nam psikusa i okazała się być szylkretką, a nam się marzyła niebieska kotka. <lol> ale skradła nasze serce od pierwszego zdjęcia więc nie było mowy o żadnej rezygnacji. Na pierwszą wizytację cała przejęta zakupiłam piękny różowy kocyk, co by hodowca posłał nim 'gniazdo' młodych i matki. Po powrocie, wielce z siebie dumna opowiadałam wszystkim jaka to jestem sprytna i jak ułatwię mojemu kociakowi zadomowienie się u nas. Niestety nasza kotka podczas wczorajszej podróży, dość krótkiej zresztą, narobiła na ów przesiąknięty zapachem domu kocyk. Skoczyło się to tak, że i kocyk do prania i Kuka do prania była <rotfl>. Na nasze szczęście szybko zapomniała o wypadku (ja niestety nie, wciąż jest mi przykro, że mój plan się nie powiódł :-P ) obwąchała wszystko w godzinę i rozpoczęła odkrywanie wszystkich zakamarków. Okazało się, że mam w domu bardzo dużo kurzu.. <strach> Noc była trochę gorsza, Damian przez godzinę, może dwie konsekwentnie ściągał ją z łóżka i kładł do kojca, ale i tak postawiła na swoim i wprawdzie nie na łóżku ale na fotelu obok łóżka się rozłożyła.
Kuka jest świetnie zsocjalizowana, je suchą karmę, pięknie siusia do kuwetki, ciekawska jest niezmiernie! dziś nawet, trochę przez przypadek chyba, zaczęła mnie udeptywać. Myślę że będzie nam ze sobą dobrze!
to by było na tyle, nie minęło jeszcze 24h od jej przyjazdu a ja już jestem stracona..
pozdrawiam wszystkich kochających.. :-)
Kuka jest świetnie zsocjalizowana, je suchą karmę, pięknie siusia do kuwetki, ciekawska jest niezmiernie! dziś nawet, trochę przez przypadek chyba, zaczęła mnie udeptywać. Myślę że będzie nam ze sobą dobrze!
to by było na tyle, nie minęło jeszcze 24h od jej przyjazdu a ja już jestem stracona..
pozdrawiam wszystkich kochających.. :-)



