Oscar - kremowy kawaler
: 07 wrz 2010, 09:11
Z ciężkim sercem nasi znajomi podjęli bardzo dla nich trudną decyzję,
o poszukaniu nowego domku dla kremowego kastrata Oscara.
Wklejam maila, którego dostałam od właścicielki.
Wieczorem jak będę w domu dołączę zdjęcia .
"Moi drodzy, poszukuję odpowiedzialnej dorosłej osoby lub rodziny bez małych dzieci, która pokochałaby naszego kastrata Oskara. Oskar to 6 kilowy, 1,5 roczny brytyjczyk. Ma wspaniałe futerko i lubi się bawić. Niestety od kiedy w naszym domu pojawiły się koty hodowlane Oskar jest strasznie zazdrosny i tłucze naszego kocurka, a czasem także kotki. Serce mi pęka, bo to wspaniały kot, którego wychowaliśmy od kociątka. Niestety nie mogę skazywać całego stada na konflikty, a Oskara na permanentny stres. Dlatego szukam dla niego domu, gdzie mogłabym od czasu do czasu dowiedziec się co się z nim dzieje i czy jest kochany, najchętniej z Warszawy.
Chciałabym poznać osobę, u której Oskar zamieszka i zastrzec warunek, że gdyby kiedykolwiek miała go oddać, Oskar wróci do nas.
Oskar to ciepły i kochany kot, ale nie może mieszkać w domu, gdzie są lub będą inne zwierzęta. Wychowywał się z naszym drugim kastratem Kacprem, ale nie sądzę, by teraz zaakceptował nowego 4 nożnego przyjaciela.
I jeszcze jedno, Oskar nie jest kotem wychodzącym i chcielibyśmy by tak zostało.
Proszę o maile i pozdrawiam
Ania"
o poszukaniu nowego domku dla kremowego kastrata Oscara.
Wklejam maila, którego dostałam od właścicielki.
Wieczorem jak będę w domu dołączę zdjęcia .
"Moi drodzy, poszukuję odpowiedzialnej dorosłej osoby lub rodziny bez małych dzieci, która pokochałaby naszego kastrata Oskara. Oskar to 6 kilowy, 1,5 roczny brytyjczyk. Ma wspaniałe futerko i lubi się bawić. Niestety od kiedy w naszym domu pojawiły się koty hodowlane Oskar jest strasznie zazdrosny i tłucze naszego kocurka, a czasem także kotki. Serce mi pęka, bo to wspaniały kot, którego wychowaliśmy od kociątka. Niestety nie mogę skazywać całego stada na konflikty, a Oskara na permanentny stres. Dlatego szukam dla niego domu, gdzie mogłabym od czasu do czasu dowiedziec się co się z nim dzieje i czy jest kochany, najchętniej z Warszawy.
Chciałabym poznać osobę, u której Oskar zamieszka i zastrzec warunek, że gdyby kiedykolwiek miała go oddać, Oskar wróci do nas.
Oskar to ciepły i kochany kot, ale nie może mieszkać w domu, gdzie są lub będą inne zwierzęta. Wychowywał się z naszym drugim kastratem Kacprem, ale nie sądzę, by teraz zaakceptował nowego 4 nożnego przyjaciela.
I jeszcze jedno, Oskar nie jest kotem wychodzącym i chcielibyśmy by tak zostało.
Proszę o maile i pozdrawiam
Ania"