Ze zdjęciami na razie problem Popsuł się, zupełnie sam oczywiście, czyli o jedno ziarenko piasku za dużo mój aparat i serwis jakoś nie chce mi go oddać... Ale jak już mi będzie oddany, zorganizuję moim panom całą sesję
Póki co zdjęcie z języczkiem :-P
Leosiek przed chwilą zważony. Równiutkie 3500. Jak był malutki i uprawiał z zapamiętaniem kocie zapasy z Lulu właśnie wyglądał... hm... no skromnie Nie był to wyrównany pojedynek
A jak Lulu? Nie wiem czy wypada kobietę o wagę pytać... <oops>
Hann pisze:Leosiek przed chwilą zważony. Równiutkie 3500. Jak był malutki i uprawiał z zapamiętaniem kocie zapasy z Lulu właśnie wyglądał... hm... no skromnie Nie był to wyrównany pojedynek
A jak Lulu? Nie wiem czy wypada kobietę o wagę pytać... <oops>
Gówniara też 3 z hakiem. Teraz dość szczupła jest znowu, więc nie wypowiedziała jeszcze ostatniego słowa :-)
Ale łaputy ma grube, Kasia jest z niej dumna, a siły też nie mało, bo leje mi chłopaków
Podobają mi się pręgusy do szaleństwa, ale jak zobaczyłam tę małą, nie mogłam jej nie wybrać :-)
Ale kocura to masz pierwszego sortu, pozazdrościć <zakochana>
Lulu też pozazdrościć, Dracanko Takie koty piękne mamy dzięki tej Kasi, że ech...
Też do Lulu od pierwszego wejrzenia mnie ciągnęło, diabełek tak przecież rozkochiwał w sobie wszystkich że szok, ale co tu dużo mówić... nie będę w bawełnę owijać... kłaczków się przestraszyłam Co nie znaczy, że żałuję, bo nie żałuję nic a nic Non, je ne regrette rien Lulu u Ciebie jest bosko z pewnością, a ja też Leośka za nic nikomu...